Okładka

NIE wiem, czy bacznie patrzycie na okładkę naszego pisma. W każdym numerze na plamce-słoneczku zamieszczamy jakiś cytat, hasło czy definicję napisaną przez mniej lub bardziej znaną w harcerstwie postać. Bardzo byłem dumny, gdy do wrześniowego numeru wybrałem słowa druha Henryka Glassa: ,,Liche charaktery podleją w ogniu wydarzeń, a silne hartują się jak stal i nie dają się złamać". Myślę, że sposób traktowania naszej organizacji przez niektórych urzędników Ministerstwa Edukacji Narodowej spowodował, że zahartowaliśmy się jak stal i nie daliśmy się złamać.

DLACZEGO o tym piszę? Na to, co ukazywać się będzie w "Czuwaj", atmosfera istniejąca wokół naszego Związku ma duży wpływ. Coraz częściej mam przyjemność rozmawiania z zupełnie obcymi osobami, które, wiedząc, że jestem instruktorem harcerskim, przekazują mi swoje opinie. Nie spotkałem się z osobą, która uznała postępowanie MEN-u za właściwe. i jeżeli w tym numerze na ten temat nie piszemy, to nie znaczy, że już wszystko jest w porządku, lato minęło i nie będziemy do tematu wracać. Bo rzecz nie tylko leży w pieniądzach. One są oczywiście ważne. Ale ważniejszy jest szacunek, jaki powinni mieć pracownicy ministerstwa, niejednokrotnie wychowani w naszej organizacji, do Związku Harcerstwa Polskiego. Wszystkich obowiązuje minimum przyzwoitości, a o nią ostatnio w części gremiów urzędniczych bardzo trudno.

GDY dostaniecie ten numer "Czuwaj", będziemy już po wyborach samorządowych. Miejmy nadzieję, że w każdym środowisku do rad wszystkich szczebli wejdą nasi przyjaciele, a być może nawet instruktorzy ZHP. Radni to na szczęście nie upartyjnieni urzędnicy, w hufcach i chorągwiach możemy liczyć na ich przychylność. Może byście chcieli na ten temat do "Czuwaj" napisać? Bo temat jest ważny nie tylko na dziś, ale na jutro i na pojutrze.

Adam Czetwertyński



 Generuje GazEla