Czuwaj

12/1998

 Poprzedni numer  Strona nadrzędna  Następny numer

Dzisiaj jesteśmy bogatsi

(Oczywiście nie z powodu zwiększonych dotacji)

CZAS świąt Bożego Narodzenia z poprzedzającą je Wigilią zachęca do refleksji nad znaczeniem tradycji w naszym polskim życiu, w naszym życiu harcerskim.

TRADYCJA to nie tylko przekazywane z pokolenia na pokolenie obyczaje, wierzenia, obrzędy, ale też sposoby myślenia i zachowania oraz normy społeczne uznane za szczególnie doniosłe i warte zachowania i pielęgnowania.

NIE ulega wątpliwości, że tradycja jest swoistym spoiwem łączącym kolejne pokolenia, czymś wspólnym dla mnie, dla mojego dziecka, ale też dla moich rodziców, dziadków, pradziadków i ich przodków. Powszechnie uważamy, zwłaszcza w tak doświadczonych przez historię krajach jak Polska, że tradycja jest wartością niezwykle cenną. Daje nam poczucie stałości i trwałości narodu, społeczeństwa, państwa. Rozumiemy to szczególnie mocno w harcerstwie, którego bogactwem jest jego własna tradycja.

O ileż bogatsi dzisiaj jesteśmy od naszych poprzedników, mogąc powoływać się na to wszystko, co stanowi nie tylko praktykę życia, ale ma swoje głębokie zakorzenienie w przeszłości.

CO jest naszą tradycją?

DO tradycji ZHP należą: dorobek i doświadczenia polskich organizacji rozbiorowych, tradycje polskiego rycerstwa z symboliczną postacią Zawiszy Czarnego oraz cały dorobek polskiego harcerstwa i skautingu na przestrzeni jego osiemdziesięcioletnich dziejów, dorobek programowy i organizacyjny. Oczywiście do tradycji zapisujemy też nasze zasady postępowania, zwyczaje i obrzędy.

WŁAŚNIE na tym, co związane jest ze zwyczajami, obrzędami, symbolami harcerstwa zatrzymajmy się na chwilę. Warto bowiem uświadomić sobie, że symbole związkowe żyją tak długo, póki są wyrazem wiary w idee i wartości, które za nimi stoją. Gdy wiara w symbolizowane treści wyczerpie się, wówczas obrzędowość i symbolika staje się pustym zwyczajem - czasem zabawnym, niekiedy owianym sentymentem, tajemniczością, ale tak naprawdę całkowicie obojętnym. Popatrzmy na elementy tradycji w codziennym życiu drużyny, szczepu, hufca, chorągwi czy w końcu całej organizacji. Jakie są te najważniejsze zwyczaje i obrzędy? Obietnica Zucha, Przyrzeczenie Harcerskie, przyjmowanie chłopca czy dziewczyny do drużyny, swoiste zaręczyny z organizacją. Zbiórki - nie tylko jako wyraz porządku i rutyny, ale uzewnętrznienie naszej wspólnoty, pobudzające wyobraźnię przez specyficzną atmosferę i symbolikę. Obrzędowość zbiórek z pozdrowieniem, powitaniem (skauci czynią to lewą ręką z odchylonym małym palcem), rozpoczęciem i zakończeniem, braterskim kręgiem. Mundur, hymn, nazwy, numery drużyn, szczepów, barwy, pseudonimy i symbole, takie jak krzyż, lilijka, znaczek zucha, pieśni harcerskie. To tylko część tradycji harcerstwa.

NA ile jednak dzisiaj są one jasne i zrozumiałe dla instruktorów i dla naszych harcerek i harcerzy, a na ile są machinalnie, automatycznie powtarzanym fragmentem życia harcerskiego - dlatego że "tak było"? Warto, abyśmy zachęceni zadumą czasu świątecznego, skupieni wokół Betlejemskiego Światła Pokoju (to też tradycja, chociaż całkiem nowa), umieli znaleźć odpowiedź na to pytanie.

SPRÓBUJMY również zastanowić się, co z naszej tradycji, choćby wśród symboli, zwyczajów i obrzędów, jest najcenniejsze i z czego nie chcielibyśmy nigdy rezygnować. Co z kolei jest dzisiaj puste i nic nie mówiące, co nie jest warte wpisania do księgi harcerskich zwyczajów.

ŚWIĘTA Bożego Narodzenia dają bowiem powód do smutnej refleksji, że w naszym życiu jest sporo gestów, które już, niestety, nic nie znaczą.

NA potwierdzenie znana niektórym historia, opisana kilka lat temu przez dziennikarza, który w Wigilię, w skromnym ubraniu stukał do kolejnych drzwi, prosząc o możliwość zjedzenia wigilijnej wieczerzy. "Odwiedził" kilkanaście domów, gdzie zapewne przy zastawionym stole, jak każe właśnie tradycja, był talerz i krzesło przeznaczone dla niespodziewanego gościa, lecz nikt gościny mu nie udzielił. Na szczęście trafił w końcu na druha Jacka, posła na Sejm (wcale nie z chrześcijańskiej partii), który go zaprosił do wspólnej kolacji, chroniąc w ten sposób tę wspaniałą tradycję przed odejściem w zapomnienie.

ZATEM poszukajmy tego, co w naszej tradycji najcenniejsze, co warto pielęgnować, przy czym warto trwać. Zadbajmy w naszych domach o to, aby to puste krzesło nie było pustym symbolem, ale dowodem braterstwa i otwartego serca. I może nie czekajmy, aż ktoś zabłąkany trafi do nas, zastukajmy do sąsiada.

Z tradycyjnym harcerskim pozdrowieniem "CZUWAJ", którym kiedyś każdy harcerz pozdrawiał każdego spotkanego harcerza.

hm. Ryszard Pacławski



 Generuje GazEla