Czuwaj

12/1998

 Poprzedni numer  Strona nadrzędna  Następny numer
HO Gwidon Biedronka (ZHRum) dla "Czuwaj"

Związek, czyli razem czy osobno?

JAKO Harcerz Orli i członek Związku Harcerstwa Rumcajsów (ZHRum) wiele razy spotykałem się z harcerkami i harcerzami innych Związków Harcerskich i miałem okazję obserwować je w działaniu. Obserwowanie Związków Harcerskich wcale nie jest takie proste, ponieważ (i w zasadzie jest to norma u wszystkich Związków Harcerskich) inaczej zachowują się one obserwowane, a inaczej, gdy są w tylko swoim towarzystwie.

TYM niemniej zdarzyło mi się raz i drugi podpatrzeć Wasz Związek i w związku z tym mam refleksję (jedną z wielu). Refleksja, jak to refleksja, jest dość smutna i zmuszająca do zastanowienia, niezbyt lekka i stawiająca może zbyt wiele pytań, ale za to wcale nie trzeba na nie odpowiadać.

OTO ona:

Refleksja

CZASAMI zastanawiam się, czy jesteście jednym Związkiem Harcerskim, czy luźną "federacją" drużyn, szczepów i hufców.

SKĄD taka wątpliwość?

ANO z przykładu podglądniętego.

PRZYKŁAD 1

BYŁA sobie impreza harcerska, wspólne Mistrzostwa dwóch Związków Harcerskich - Waszego i Innego. Wiadomo - ważna impreza pozwalająca współpracować harcerkom i harcerzom z obu organizacji i pokazać siłę i sprawność własnego Związku. I co się dzieje? Na dziewięć środowisk biorących udział w Mistrzostwach siedem należy do Innego Związku, a tylko dwie do Waszego (organizatorów proszę o nieprostowanie, wszak mogłem się pomylić o jedną drużynę, ale nie o to wszak chodzi).

DRUŻYNY z Innego Związku, wiedząc, że reprezentować będą swoją Organizację, sprężyły się i przyjechały, drużyny z Waszego Związku - nie. Dlaczego?

A to ważniejsze było lokalne święto, a to pociąg się spóźnił i nie chciało się jechać, a to trzeba by się sprężyć i zebrać potrzebne środki, a to "babcia zachorowała", a to psa trzeba było zaprowadzić do weterynarza itp., itd.

ZA każdym razem interes jednostek stawał przed interesem Związku. Czy tak być powinno? Czy naprawdę tak trudno identyfikować się z własną Organizacją, że nawet raz do roku trudno się sprężyć i wystąpić w Jej imieniu?

ODPOWIEDŹ musicie znaleźć sami we własnej Organizacji.

DLA dalszych Waszych rozmyślań podam jeszcze jeden zaobserwowany przeze mnie przykład.

PRZYKŁAD 2

WAŻNE Święto Państwowe. Reprezentacyjne miejsce w centrum stolicy, apel, trybuna honorowa, najwyżsi dostojnicy naszego Państwa. Po prostu Bardzo Reprezentacyjne Miejsce z Bardzo Reprezentacyjną Imprezą. Inna Organizacja Harcerska wystawia swoją drużynę reprezentacyjną, pięknie umundurowaną, karną. Ze Sztandarem Waszego Związku stoją trzy osoby - dwóch chłopców i dziewczyna. Niby żadna różnica - tu Sztandar i tu Sztandar.

ALE to nie koniec anegdotki.

SZTANDARY ruszają do przemarszu przed trybuną honorową.

PIERWSZA idzie drużyna Innej Organizacji: sprężysty, równy krok, wysoko uniesione głowy, widać, że są dumni ze swej organizacji i że jej reprezentowanie to dla nich zaszczyt.

NASTĘPNIE rusza Poczet Sztandarowy Waszej Organizacji. Ponieważ chłopców było dwóch, a dziewczę jedno, więc prawem symetrii dostało ono do rąk Sztandar i poszli (jeszcze kilka słów o wyglądzie Pocztu Sztandarowego Waszego Związku: spodnie typu dżinsy, każde w innym odcieniu, kurteczki każda inna, nakrycia głowy harcerskie, ale niedbałe, druhna miała na ramieniu torebkę). Sztandar swoje waży, więc chcąc nie chcąc dziewczę szło krokiem mało miarowym, bo przede wszystkim musiało się skoncentrować na tym, by go nie upuścić, po druhach zaś było widać, że są tego świadomi i starają się chociaż myślami wspierać biedną druhnę. Niestety, nie udało się. Sztandar zamiótł sporą część Placu, a pod koniec opuszczony był tak nisko, że biedna dziewczyna zaczęła po nim deptać.

NA twarzach całej trójki widoczny był grymas niezrozumienia pełnionej obecnie funkcji i męczeńskiej roli, jaką wypadło im pełnić.

JAKIE są przyczyny tego stanu? Dlaczego w tak szacownym i starym Związku jak Wasz środowiska nie identyfikują się z Całością Organizacji? Dlaczego Wasze Środowiska parafrazują słynne powiedzenie i twierdzą, że "Nasz Związek to my", nie myśląc, że dopiero razem tworzą Wasz Związek i na każdym z nich ciąży obowiązek Jego reprezentowania?

JA, Gwidon Biedronka, Harcerz Orli i członek Związku Harcerstwa Rumcajsów, nie wiem, ale z przyjemnością się dowiem.

Zubek



 Generuje GazEla