Czuwaj

12/1998

 Poprzedni numer  Strona nadrzędna  Następny numer

Skauci i harcerze w walkach o niepodległość 1914-1921

PO upadku powstania styczniowego (1863-1864) pogrążone w bolesnej klęsce społeczeństwo polskie wyrzekło się walki zbrojnej jako drogi do odzyskania niepodległości przez Ojczyznę, podzieloną między trzech zaborców. Zamiast romantycznej wizji "czynu" głosić poczęto pozytywistyczny program żmudnej pracy organicznej, pracy u podstaw. Tylko nieliczni epigoni idei powstańczej, insurekcyjnej byli przekonani o potrzebie przeciwstawienia się siłą rządom zaborczym, zwłaszcza - caratowi. Wśród nich znalazła się też część bojowców powstającego w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XIX w. zbrojnego ruchu rewolucyjnego, z Józefem Piłsudskim (1867-1935) i Kazimierzem Sosnkowskim (1885-1969) na czele. Tymczasem bierny opór, aktywność na gruncie gospodarczym, kulturalnym czy religijnym oraz próby utrzymania ducha narodowego w ramach działalności mieszczącej się w granicach zakreślonych prawem państw zaborczych - jakkolwiek przynosiły pewne sukcesy, nie mogły jednak doprowadzić do rzeczywistej wolności.

REWOLUCJA 1905-1907 r. w Rosji i tzw. Kongresówce, a wraz z nią przeobrażenia w łonie odradzającego się polskiego ruchu narodowego (niepodległościowego) z jednej strony, z drugiej zaś - narastający z końcem XIX i początkiem XX w. - kryzys w stosunkach między światowymi mocarstwami i wybuchające wśród nich konflikty (jak kryzys bośniacki 1908 r. i wojny bałkańskie lat 1912-1913) zapowiadały możliwość odmiany niekorzystnej dla sprawy polskiej koniunktury na arenie międzynarodowej.

TOTEŻ w przededniu I wojny światowej powstawać zaczęły - zwłaszcza w zaborze austriackim, gdzie warunki ku temu były najdogodniejsze - rozmaite jawne i półjawne polskie organizacje patriotyczne o charakterze niepodległościowym czy wręcz paramilitarnym. Obok związanych z PPS-Frakcją Rewolucyjną i J. Piłsudskim Związku Strzeleckiego (Lwów) i "Strzelca" (Kraków), podporządkowanych zakonspirowanemu Związkowi Walki Czynnej (ZWC), podobne organizacje tworzyła młodzież z Ligi Narodowej, zrzeszona w ruchu zetowym i zarzewiackim, zbuntowana przeciw nazbyt lojalistycznemu i prorosyjskiemu kierownictwu partii Romana Dmowskiego. Powstała w ten sposób tajna Armia Polska i podległe jej jawne Polskie Drużyny Strzeleckie (PDS). Również działające w ramach Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" gniazda galicyjskie oraz sokolstwo polonijne w Ameryce przystąpiły do formowania własnych oddziałów strzeleckich, tzw. Stałych Drużyn Sokolich, od 1912 r. zwanych Polowymi Drużynami Sokolimi (PDSok.). Przywódcy i działacze tych związków, chociaż wywodzili się z różnych, niekiedy przeciwstawnych dotąd, obozów politycznych, realizowali w istocie te same cele, streszczające się w haśle "Niepodległość" i, pomimo dzielących ich poglądów w kwestiach ideowych, często blisko ze sobą współpracowali. Sprzyjała temu także przynależność tych samych osób do kilku struktur jednocześnie. "Braci" zetowych i elsów - członków abstynenckiego, zakładającego walkę o niepodległość przez odrodzenie moralne młodzieży Towarzystwa "Eleuteria" ("Eleusis") - odnaleźć można wśród aktywnych działaczy drużyniackich (PDS), sokolich lub w szeregach Towarzystwa im. Tomasza Zana i związków filareckich (w zaborze pruskim). Płaszczyzną, która w szczególny sposób zbliżyć miała przedstawicieli tych środowisk, stał się również polski skauting, którego początki przypadają na lata 1909-1911.

NOWA metoda wychowawcza, opracowana przez brytyjskiego generała Roberta S. Baden--Powella (1857-1941), miała stanowić - w zamierzeniu jej twórcy - szkołę wychowania obywatelskiego, opartego na pryncypiach etyki chrześcijańskiej, ścisłym kontakcie z przyrodą ("puszczaństwie" - przez co rozumieć należy zespół środków przygotowujących do samodzielności i zaradności życiowej w różnych warunkach) i przepojonego głęboko poczuciem służby: Bogu, bliźnim i państwu.

W odstępie jednego miesiąca 1909 roku:

2 października w warszawskim tygodniku "Świat" oraz 16 i 17 listopada w wychodzącym we Lwowie "Słowie Polskim", ukazały się pierwsze na ziemiach polskich informacje o tworzącym się w Anglii ruchu skautowym.

A zaraz potem egzemplarz książki R. Baden--Powella Scouting for Boys (Skauting dla chłopców) trafił do rąk galicyjskich działaczy "Sokoła" i instruktorów - oficerów PDS. Książkę na zlecenie komendanta Drużyn Strzeleckich Mieczysława Norwid-Neugebauera (1884-1954) przetłumaczył Andrzej Małkowski (1888-1919), zarazem els, "brat" zetowy, członek "Sokoła" i "Zarzewia" w jednej osobie. Wkrótce też, bo w 1911 r., A. Małkowski w pracy Scouting jako system wychowania młodzieży wyłożył zasady polskiej wersji skautingu, dostosowanej do warunków i potrzeb społeczeństwa pozbawionego własnego państwa.

W październiku tegoż roku rozpoczął A. Małkowski wydawanie we Lwowie pisma "Skaut", które szybko zdobyło niezwykłą poczytność i w którym, wspólnie z instruktorem PD Sok. Józefem Hallerem (1873-1960, późniejszym gen. broni WP), przedstawił udaną propozycję spolszczenia angielskiego nazewnictwa. Miejsce "skautingu" zajęło "harcerstwo", a "skauta" zastąpił "harcerz" - od staropolskiego "harcownika"; za rycerski wzorzec osobowy, najbliższy celom nowego ruchu, uznano postać Zawiszy Czarnego (w czym niewątpliwie przejawiało się echo głośnych, krakowskich obchodów 500-lecia bitwy grunwaldzkiej w 1910 roku). Ową różnicę w stosunku do angielskiego pierwowzoru druh Andrzej Małkowski ujął lapidarnie: Harcerstwo to skauting plus niepodległość. Zadaniem polskiego "skautingu sokolego" i "skautingu zarzewiackiego" stało się przygotowanie młodzieży w duchu wychowania powstańczego, insurekcyjnego, przygotowanie żołnierzy przyszłego Wojska Polskiego - wojska wyzwoleńczego, niepodległościowego. Młodzież kształtowana według najwyższych wzorców moralno-etycznych miała zarazem gotować się do walki zbrojnej o własne niepodległe i zjednoczone państwo polskie. W październikowym numerze "Zarzewia" z 1911 r. rolę, jaką wyznaczono harcerstwu, formułowano podobnie: Skauting jest środkiem wychowania młodzieży na obywateli, zdolnych realizować tę ideę niepodległości tak w pokoju, jak w walce. Wtórował temu głos innego wybitnego instruktora i współzałożyciela ruchu harcerskiego, Stanisława Sedlaczka (1892-1941): chodziło najpierw o dobrego żołnierza, potem o dobrego obywatela-żołnierza.

JEDEN z ówczesnych harcerzy z Mielca, Edward Krymski, wspominał po latach: do organizacji harcerskiej pociągało przeważnie to, by być cząstką tych rzędów lub szeregów, co tak często wyruszają poza miasto i poza mury tej ówczesnej szkoły, która tak mało dawała rozrywek. W organizacji harcerskiej trzymało wówczas to coś cudownego, czego niczem zastąpić się nie da. Trzymały sny o Polsce wyczarowane w gawędach, urządzanych nad brzegami Wisłoki, [...] w lesie, na polnych drogach wśród zbóż biegnących lub na rozległych błoniach miejskich. Nie gdzie indziej zato, jeno na zbiórkach dowiadywali się młodzi chłopcy - harcerze o tem, co to jest Polska i kto to jest zaborca. [...] Toteż we wszystkich polskich organizacjach paramilitarnych w okresie bezpośrednio poprzedzającym wybuch wojny przystąpiono do organizowania własnych zastępów i drużyn skautowych (oprócz "Sokoła" i "Zarzewia", tworzył je także skupiony wokół J. Piłsudskiego ruch strzelecki - pod nazwą Oddziałów Skautów Związków Strzeleckich oraz chłopskie Drużyny Bartoszowe, jako "oddziały zuchów", a potem "oddziały junackie"), a harcerze licznie obejmowali w organizacjach tych funkcje oficerskie i podoficerskie. Podobnie było także w polskich formacjach wojskowych powstających w latach 1914-1918 na wszystkich frontach I wojny światowej. Jak dalece zjawisko to było powszechne, świadczą słowa komendanta Oddziału Ćwiczebnego "Sokoła" w Stanisławowie, zarazem twórcy tamtejszych drużyn skautowych Stanisława Sosabowskiego (1892-1967, później gen. bryg. WP, w 1944 r. dowódcy Samodzielnej Brygady Spadochronowej), iż skauci-abiturienci roku 1912 wstąpili gremialnie do Drużyny Strzeleckiej. A w dalszej części swojej relacji stwierdzał: Gdy czytamy listę skautów i drużyniaków stanisławowskich, widzimy większość nazwisk powtarzających się.

W szczególności jeżeli chodzi o kadrę instruktorów (podoficerów i starszych szeregowych, i egzaminowanych żołnierzy).

GDY godzina próby wybiła, harcerze nie zawiedli. W szeregach I Kompanii Kadrowej, która jako pierwszy oddział późniejszych Legionów Polskich pod komendą J. Piłsudskiego ruszyła z podkrakowskich Oleandrów 6 sierpnia 1914 r. na front austriacko-rosyjski, znalazł się również oddział skautowy w sile 55 harcerzy. W 5 Pułku Piechoty Legionów, w którym służyło wielu harcerzy z Łodzi i Piotrkowa, 1 plutonem wywiadowczym (złożonym w całości z harcerzy) dowodził były zastępowy skautów piotrkowskich, ppor. Stefan Rowecki-Grot (1895-1944, późniejszy komendant główny ZWZ/AK w latach 1940-1943). Okres swojej czynnej służby harcerskiej wspominał po latach jako decydujący w ukształtowaniu dalszej drogi życiowej: Mnie bieg losu poprzez tajny skauting doprowadził szczęśliwie do Polskich Drużyn Strzeleckich i kadr Wojska Polskiego. Osobny oddział skautowy pełnił służbę przy Komendzie Legionów, a w pułkach II Brygady (2 i 3 Pułku Piechoty Legionów) harcerze stanowili przeszło 25% stanów osobowych, w tym niemal wszystkie "szarże" podoficerskie i część oficerskich. Wypada przypomnieć, że dowództwo tej brygady objął J. Haller, jeden z wykładowców na pierwszych kursach skautowych w Skolem. Do Legionów wstąpił również A. Małkowski.

INSTRUKTORZY i działacze harcerscy tworzyli trzon polskiej Ligi Wojennej Walki Czynnej, założonej w 1914 r. w Kijowie, a następnie tajnych organizacji niepodległościowych - zwłaszcza po wybuchu w 1917 r. rewolucji w Rosji, gdy obrona licznych tutaj skupisk ludności polskiej stała się zadaniem szczególnie palącym, w tym Polskiej Organizacji Wojskowej (POW). Duża grupa harcerzy weszła w skład oddziałów wywiadowczych POW oraz oddziału wywiadowczego I Korpusu Wschodniego gen. Józefa Dowbor-Muśnickiego. Na dalekiej Syberii latem 1918 r. do 5 Dywizji Strzelców Polskich (Syberyjskiej) wstąpiło łącznie 150 harcerzy, obejmując główne stanowiska dowódcze, tak iż w pierwszym okresie formowania się dywizji, z braku innych przepisów, stosowano musztrę i regulaminy harcerskie! Również w Tyflisie (Gruzja) harcerze z tamtejszej drużyny im. T. Kościuszki byli pierwszymi ochotnikami, wstępującymi w 1917 r. do kaukaskich oddziałów Wojska Polskiego.

WE Francji wśród oficerów "błękitnej armii" gen. J. Hallera znalazło się wielu harcerzy, m.in. dawny oficer Legionów, poeta - autor słów popularnych wówczas piosenek żołnierskich, założyciel drużyny skautowej w krakowskim gimnazjum im. Sobieskiego, mjr Bogusław M. Szul-Skjőldkrona (1895-1920, zginął 27 V 1920 w walce z bolszewikami pod Czetwertynówką) oraz mianowany właśnie podporucznikiem A. Małkowski. Wysłany, jako emisariusz gen. J. Hallera do Odessy, celem nawiązania kontaktów z dowództwem wojsk polskich na Ukrainie i harcerstwem kijowskim, twórca polskiego skautingu zginął, kiedy 15 I 1919 r. turecki statek "Chaonia", na pokładzie którego płynął, wpadł na minę w Cieśninie Messyńskiej i zatonął.

KLĘSKA państw centralnych (Niemcy i Austro--Węgry) oraz ich sojuszników wytworzyła nową sytuację na ziemiach polskich. Przez cały październik 1918 r. mnożyły się incydenty zbrojne, głównie antyniemieckie, z udziałem członków konspiracyjnej POW. Z końcem tego miesiąca i w początkach listopada najpierw w Galicji i w austriackiej strefie okupacyjnej (Kraków, Lublin), a potem w niemieckiej (Łódź, Kalisz, Łomża, Łowicz, Warszawa) ruszyła akcja rozbrajania zaborców. Obok peowiaków najczynniejszą grupę stanowili harcerze: w oswobodzonym Krakowie objęli niemal całość służby wartowniczej, ordynansowej, kancelaryjnej i łączności. W kwaterze komendanta J. Piłsudskiego, który 10 XI 1918 r. wieczorem wrócił z internowania w twierdzy magdeburskiej, wszystkie funkcje łączników i kurierów pełnili harcerze. Na drugi dzień zmobilizowane pod kierunkiem Stanisława Rudnickiego harcerskie Pogotowie Młodzieży dało w Warszawie tylu ochotników do wojska, że sformowano z nich 3 kompanie, zreorganizowane następnie w Batalion Harcerski WP (3 kompanie piechoty i 2 kompanie karabinów maszynowych), dowodzony przez oficerów - instruktorów harcerskich.

TE listopadowe dni 1918 r. zapisały się w sposób doniosły w dziejach polskiego ruchu skautowego z jeszcze jednego powodu.

W chwili rozbrajania Austriaków, 1-2 XI 1918 r. w Lublinie obradował zjazd przedstawicieli organizacji harcerskich ze wszystkich ziem polskich, który podjął uchwałę zjednoczeniową, w 1 punkcie głoszącą: Polskie organizacje harcerskie byłego zaboru pruskiego, Małopolski, Rusi, Rosji, Królestwa Kongresowego i Litwy, łączą się w jeden samoistny, niezależny od żadnej innej organizacji czy instytucji Związek Harcerstwa Polskiego. Wybrano również pierwszą, 13-osobową Naczelną Radę Harcerską, po czym na wieść o wybuchu walk polsko-ukraińskich we Lwowie pospiesznie podjęto uchwałę o pełnej mobilizacji harcerzy do walki o niepodległość i granice Ojczyzny.

hm. Tomasz Katafiasz

DRUGĄ część opracowania "Skauci i harcerze w walkach o niepodległość 1914-1921" zamieścimy w kolejnym numerze "Czuwaj".



 Generuje GazEla