Czuwaj

12/1998

 Poprzedni numer  Strona nadrzędna  Następny numer

ZDARZA się, że otrzymujemy od naszych czytelników artykuły dotyczące metodyki pracy harcerskiej. Zwykle przekazujemy je redakcjom naszych pism metodycznych - "Zuchowym Wieściom", "Propozycjom" czy "Na tropie", bo to właśnie tam jest miejsce na dyskusję i wymianę doświadczeń metodycznych. Dzisiaj odstępujemy od naszej zasady i prezentujemy artykuł pwd. Jakuba Knoblocha ze Szczecina na temat organizacji uroczystości Przyrzeczenia Harcerskiego. Temat wydaje nam się ważny, dlatego drukujemy ten tekst pod rozwagę wszystkim instruktorom.

O wartości Przyrzeczenia

- Kuba, wstawaj! - usłyszałem nad sobą głos zastępowej.

- Co, gdzie, jak? Po co? - zacząłem majaczyć, dochodząc do siebie.

- Nie pytaj, tylko wstawaj i wskakuj w mundur, czekam przed kempingiem - rzuciła zastępowa i wyszła.

"O kurczę - pomyślałem - wszyscy śpią, tylko ja wstaję, chyba coś się kroi". Wyszedłem przed kemping. Czekała tam na mnie zastępowa w pełnym umundurowaniu ze świeczką w ręku. Dostałem rozkaz, aby wyjść ze stanicy i iść wzdłuż świeczek drogą przez las. Rozkaz bezwzględnie wykonałem i drżąc z przerażenia i zimna (był marzec) udałem się w kierunku oddalonego o kilkadziesiąt metrów światełka. Mijając kolejną z rzędu świeczkę ujrzałem, że następna daje trochę więcej blasku niż jej poprzedniczka. Pobiegłem w tamtą stronę bojąc się, że świeczka przewróciła się, powodując podpalenie ściółki. Jednakże myliłem się. Było to specjalnie rozpalone ognisko, przy którym zobaczyłem stojących dwóch towarzyszy mojej niedoli oraz gitarę drużynowego. Staliśmy tak we trójkę milcząc. Po chwili dołączyła do nas zastępowa. Wtedy to ujrzałem, iż przy ogniu na kawałku kory brzozowej przypięte są trzy krzyże harcerskie. Wtem zza drzewa wyłonił się owinięty peleryną drużynowy. Po chwili milczenia, krótkiej ale ciekawej gawędzie drużynowego cała nasza trójka powtarzała za drużynowym rotę Przyrzeczenia Harcerskiego, po czym otrzymaliśmy krzyże. Tak właśnie wyglądała, trwająca zaledwie chwilę, uroczystość, moja uroczystość, którą pamiętam, jak gdyby zdarzyła się wczoraj. W ten to sposób złożyłem Przyrzeczenie Harcerskie na ogień i zostałem odznaczony tą wspaniałą odznaką, jaką jest krzyż harcerski.

DZISIAJ sam jestem instruktorem, prowadzę dobrze działającą drużynę harcerską, z której jestem naprawdę dumny. W każdej drużynie jest wiele obrzędów, czasem są one nowe, a czasem o wiele starsze niż sam skauting. Każdego harcerza spotyka wiele uroczystości związanych z obrzędami. W wielu drużynach wręczenie chusty jest niezwykłą chwilą. Są drużyny, gdzie zdobywa się również lilijki, które do czasu złożenia Przyrzeczenia widnieją na piersi harcerza. Ze względu na duży szacunek do umundurowania drużynowi organizują na przykład biegi po beret, na który trzeba sobie zasłużyć.

NO i w końcu to wydarzenie, o którym wspomniałem wcześniej, a mianowicie Przyrzeczenie Harcerskie. Wiadomą rzeczą jest, iż w każdej drużynie harcerskiej Związku Harcerstwa Polskiego ten obrzęd ma miejsce, gdyż krzyż harcerski jest główną odznaką naszej (i nie tylko naszej) organizacji i jest zatwierdzony już od 80 lat. Oczywiste jest, iż to drużynowy, tylko drużynowy decyduje o tym czy, kiedy i w jaki sposób jego harcerz złoży Przyrzeczenie. Czasem krzyż otrzymuje się po kilku zbiórkach, a czasem czeka się nawet kilka lat (tak było w moim przypadku). Wszystko to zależy od drużynowego i oczywiście od samego zainteresowanego.

DLA wielu drużynowych Przyrzeczenie Harcerskie ma dużą wartość samą w sobie i kierując się tym myśleniem organizują tę uroczystość często w sposób nieprzemyślany, często od niechcenia, a czasem nawet po uprzednim powiadomieniu harcerza o swym zamiarze. Nie ukrywam, iż takie postępowanie budzi we mnie oburzenie. Owszem, Przyrzeczenie Harcerskie samo w sobie ma olbrzymią wartość i sam moment składania go jest najważniejszy, ale czy nie można upiększyć tła, okoliczności całego zdarzenia? Uważam, że jest to nasz instruktorski obowiązek, gdyż jest to najważniejsza chwila w życiu harcerza. Myślę, że winni jesteśmy sprawić, by każdy harcerz pamiętał bardzo długo tę chwilę także dzięki okolicznościom całej uroczystości. Ważną rzeczą jest również działanie z zaskoczenia, czyli zrobienie wielkiej niespodzianki. Być może wielu instruktorów myśli, że jest to niemożliwe, gdyż harcerz domyśla się, bądź prawie jest pewien, iż niedługo czeka go ta chwila, ale ja całkowicie się z tym nie zgadzam. Niespodziankę można zrobić nawet wtedy, gdy dany człowiek jest przekonany o naszym zamiarze, powiedzmy przez niedyskrecję kogoś z poinformowanych. Pamiętajmy, że zawsze można przełożyć termin imprezy bądź przeprowadzić ją w inny sposób. Oto dwa sposoby na pewniaków:

SPOSÓB I

KTOŚ, kto przyjaźni się z danym harcerzem (nazwijmy go X), umawia się z nim na przystanku autobusowym, aby wyprawić się do kina. Wtem na przystanek podjeżdża samochód, z którego wyskakuje zamaskowany człowiek i porywa X z przystanku jadąc do lasu, gdzie uprzednio zostało przygotowane ognisko, a przy nim cała drużyna w mundurach. Mundur X został sprowadzony na miejsce Przyrzeczenia w czasie jego pobytu w szkole. Przy dobrej grze aktorskiej "porywaczy", dobrej (obowiązkowej przy tego typu imprezie) współpracy z rodzicami X i zachowaniu wszelkich względów bezpieczeństwa ten sposób jest niezawodny. Wiadomo, że stosować go można tylko, jeżeli dobrze znamy X i weźmiemy pod uwagę jego wiek i płeć. Być może powyższy sposób spotka się z krytyką wielu osób, jednak zapewniam, iż jest to sposób z "atestem" i mimo że tak "brutalny", przy dobrej organizacji sprawi dużą niespodziankę każdemu, kto spodziewa się Przyrzeczenia.

SPOSÓB II

BARDZO prosty. Drużynowy bierze do pomocy kilka osób, a wśród nich także X. Idą przygotować imprezę z okazji wręczenia chust drużyny. X jako organizator nie spodziewa się niczego. Gdy cała uroczystość z chustami jest skończona, drużynowy pozwala się wypowiedzieć każdemu o wzniosłych chwilach harcerskich. X wysłuchuje opowieści o Przyrzeczeniu drużynowego oraz innych członków drużyny. Drużynowy, kończąc rozmowę, mówi, że już późno i pora wracać. Wszyscy wstają odchodząc od ognia i wówczas drużynowy rzuca tajemniczo: "Poczekajcie chwilę, mam jeszcze jedną sprawę...".

MYŚLĘ, że ważną rzeczą stanowiącą tło całego wydarzenia są rekwizyty, których użyjemy do przeprowadzenia uroczystości. Piękne ognisko, pochodnie, ustawione w dobrej konfiguracji, świeczki, sztuczny dym to wszystko może wzbogacić jej atmosferę. Pamiętajmy również o odpowiednim dobraniu momentu całej imprezy. Czasem organizujemy kominki o Powstaniu Warszawskim, akcji pod Arsenałem czy w Dniu Myśli Braterskiej. Wykorzystujemy te imprezy, które często wpisujemy w plan pracy. Myślę, że każdy ma wiele pomysłów. Ci, którym sprzyja szczęście, mogą mieć niesamowitą "dekorację" Przyrzeczenia, np.: burzę z piorunami i potężnym rykiem grzmotów przeszywających powietrze, piękne jaskinie w miejscu obozowania, ciemny las czy też cypel pięknie wkomponowany w jezioro.

PAMIĘTAJMY, że Przyrzeczenie Harcerskie jest najważniejszą chwilą w życiu harcerza, momentem tak ważnym jak dla ciebie, druhno instruktorko czy druhu instruktorze - Zobowiązanie Instruktorskie. Spraw, aby twój harcerz był naprawdę zadowolony z tej uroczystości, aby zapamiętał ją na zawsze. Pomyśl, jak złożyłeś Przyrzeczenie ty i jak chciałbyś je złożyć w rzeczywistości. Wszyscy bowiem "idziemy w jasną i ciągle pniemy się wzwyż, by zdobyć szczyt ideału - świetlany Harcerski Krzyż".

pwd. Jakub Knobloch

drużynowy 45 DH, Szczecin



 Generuje GazEla