Czuwaj

12/1998

 Poprzedni numer  Strona nadrzędna  Następny numer

Wspólne problemy - różne organizacje

SEKRETARZ generalny WOSM Jacques Moreillon w swoim wystąpieniu zwrócił uwagę, że przy wielu podobieństwach sytuacji, w jakiej przychodzi im działać, organizacje skautowe krajów Europy Środkowowschodniej znacznie różnią się od siebie.

WSZYSTKIE społeczeństwa Europy Środkowowschodniej, choć w różnym stopniu, borykają się z problemami charakterystycznymi dla krajów postkomunistycznych. W krajach tych występują trudności ekonomiczne, niełatwo toruje sobie drogę wolny rynek, ciężkie jest przejście od własności państwowej do prywatnej. Rozwija się korupcja, działa mafia, pojawiają się narkotyki. Społeczeństwa są pasywne, nie chcą aktywnie uczestniczyć w zarządzaniu krajem. Młodzież nie wierzy dorosłym, nie widzi sensu istnienia. Występuje też - podobnie jak w wielu innych krajach świata - deficyt edukacji w szkole, w rodzinie i w zakresie organizacji czasu wolnego dzieci i młodzieży. Szkoła uczy coraz więcej, ale wychowuje coraz mniej. Przekazuje wiedzę, ale nie kształtuje osobowości. Rodzina daje coraz więcej niezależności, i coraz wcześniej, ale nie uczy, jak się tą niezależnością posługiwać. System konsumencki nie sprzyja rozwijaniu wartości.

ALE jest też wiele różnic wynikających z uwarunkowań historycznych. Różna jest też sytuacja organizacji skautowych w poszczególnych krajach.

SĄ wśród nich takie, w których nigdy nie było tradycji skautowych, nie było historii, wszystko zaczęło się w 1990 roku. Do takich krajów należy np. Białoruś i Mołdawia.

SĄ kraje, gdzie skauting powstał na krótko na początku wieku, a potem tradycje skautowe kultywowane były tylko na emigracji. Tak było z Rosją, gdzie po rewolucji październikowej skauting nie mógł działać, rozwijał się natomiast przez całe dziesięciolecia w USA, Australii, Wielkiej Brytanii. Gdy w 1991 roku zaczęły powstawać w Rosji pierwsze po latach drużyny skautowe, nie było w kraju ludzi, którzy pamiętaliby skauting. Nowe drużyny odwołują się do tradycji emigracyjnych.

JESZCZE inna sytuacja była w krajach nadbałtyckich. Tam skauting działał do 1939 roku, więc na początku lat 90. żyli jeszcze ci, którzy byli kiedyś skautami. Z jednej strony to dobrze - mogli przekazywać tradycje, opowiadać o swojej działalności, podpowiadać młodym, jak stawiać pierwsze kroki. Z drugiej jednak strony ci skautowi weterani często utrudniali tworzenie współczesnej organizacji skautowej, uważając, że wszystko być powinno jak za czasów ich młodości.

CZECHOSŁOWACJA i Węgry to jeszcze inny model. Tu skauting po II wojnie światowej odradzał się w okresach przełomów politycznych. Zdążyła więc w każdym pokoleniu wyrosnąć niewielka grupa osób, które choć przez krótki czas miały kontakt ze skautingiem. Później wiele z nich kontynuowało działalność skautową indywidualnie - ojciec zabierał syna do lasu, śpiewał piosenki, rozpalał ognisko. A potem, gdy nadeszła niepodległość, okazało się, że inni robili to samo.

I wreszcie Polska i Jugosławia, gdzie skauting przez cały prawie powojenny okres istniał, rozwijał się. Choć nie w ramach światowych struktur skautowych, choć czasem - jako oficjalna organizacja w państwie niedemokratycznym - z pewnymi wypaczeniami, ale jednak istniał. Zachowana została ciągłość pokoleń, nie trzeba było wszystkiego tworzyć od nowa.

TAK różna sytuacja poszczególnych organizacji, ich doświadczeń, wielkości, pola działania, roli, jaką odgrywają w społeczeństwie, sprawia, że każda z nich w inny sposób budować będzie swoje programy. Ale cel jest jeden - wychowywać aktywnych obywateli na poziomie lokalnym, narodowym i międzynarodowym. Kształtować osobowości po to, aby budować lepszy świat.

(H.J.)



 Generuje GazEla