Czuwaj

12/1998

 Poprzedni numer  Strona nadrzędna  Następny numer
ZHP poza granicami Kraju

Całe harcerstwo to jedna rodzina...

"WARUNKI i realia funkcjonowania Harcerstwa poza Polską" to temat zadany mi przez "Adama i Ewę" (Czetwertyńskiego i Lachiewicz). Po roku trzeba rozważania kontynuować, zerkając w przyszłość.

HALINA Jankowska dwukrotnie opisywała spotkania harcerskie w Kalifornii. W pierwszy dzień zlotu 50-lecia ZHP USA, który odbył się w sierpniu br., druh Marek z Kalifornii wręczył mi wasz album "Harcerzem być..." z dedykacją, w podzięce ze regularne omawianie "Czuwaj" na łamach "Znicza". Dwa ostatnie rozdziały fotograficznego albumu zatytułowane są: "Szaleństwo Wschodu" (słowa ks. hm. Zdzisława Peszkowskiego) oraz "Współpraca z ZHPpgK". Przez pierwszy tydzień zlotu gościliśmy grono harcmistrzów z ZHR z przewodniczącym druhem Feliksem Borodzikiem na czele; wprost ze zlotu odleciał do Bejrutu na konferencję skautów katolickich działających w ramach WOSM.

W Warszawie na placu Zwycięstwa w sierpniu 1995 roku w czasie zlotu w Zegrzu hm. Hanka Zawadzka wręczyła mi swoją książkę "Harcerstwo żeńskie w Warszawie 1911-1949". Jest to próba całościowego przedstawienia pracy młodych kobiet, które starały się wcielać w życie idee wychowania harcerskiego. Praca ich toczyła się w bardzo różnych warunkach, "także w wysoce niesprzyjającej wszelkiemu działaniu wychowawczemu sytuacji politycznej lat powojennych" - czytamy na okładce.

WYSTAWA 50-lecia ZHPpgK, która ma być otwarta w Warszawie 22 maja 2000, zachęca do całościowej oceny harcerskich wysiłków na świecie od 1939 roku. Fotografie i plansze, dzieci w harcerskich mundurach, choćby na egzotycznym tle, rozkazy organizacyjne i opisy imprez, życiorysy osób i tabele statystyczne stanowią bogaty materiał..., ale bardzo trudno dziś wytłumaczyć młodym rodzicom, o co nam właściwie chodzi. Jak ten cel wychowawczy pojmuje młode grono instruktorskie? W Polsce i za jej granicami?

W Paryżu są trzy polskie parafie, ale nie ma harcerstwa. ZHP we Francji, o długiej tradycji i długim dorobku, "Chorągiew Europa" przy płynności polskiej grupy w Niemczech i Austrii, przy bliskości Polski dla Szwecji i Danii - kraje te nie rokują wielkich nadziei organizacyjnych dla ZHPpgK. Pozostaje (ponoć angliczejąca) Anglia, a za Atlantykiem na olbrzymich przestrzeniach rozrzucone ośrodki USA z Kanadą, Australia i hiszpańska Argentyna, nieliczna, bez dopływu świeżej krwi.

NIE ma co prorokować, czy i w jakim stopniu utrzyma się "prawdziwe" harcerstwo poza Polską. Polsko-angielską dwujęzyczność utrzymujemy, ale słyszy się zwykle: "Let's run for zbiórka, we'll be late for punktacja".

ODCHODZĄCE pokolenie wychowane w dwudziestoleciu międzywojennym nie zawsze nadąża za rozpędzonym światem, a następne pokolenie, tu wychowane, oraz harcerze wychowani w PRL, którzy do nas dołączyli, nieraz inaczej oceniają wagę spraw i praktyczne możliwości ich rozwiązywania. Londyńska "niezłomna postawa niepodległościowa" z zakazem jeżdżenia do Polski i z bojkotem "reżymowych" placówek dyplomatycznych wywarła swoje piętno. A w czasie ostatniego 10-lecia brak jest perspektywy, zbyt wiele emocji, "polityki", spraw personalnych, by trzeźwo i beznamiętnie rozważać problemy ZHP i ZHR w Polsce, ustalać ich "stosunki dyplomatyczne" z ZHPpgK.

NA co dzień poszczególne hufce i ośrodki ZHPpgK mają spore osiągnięcia, obie Główne Kwatery, Harcerek i Harcerzy, pilnują mianowań instruktorskich wedle tych samych wymagań we wszystkich krajowych chorągwiach. Mało kto ma ochotę i znajomość rzeczy, by troszczyć się o realizm nowego Regulaminu Głównego, z wielkim nakładem pracy uchwalonego rok temu. Ani też legendarny "biały sznur Michała Grażyńskiego" nie wzbudza zainteresowania na miarę sukcesji apostolskiej w kościele anglikańskim lub legalizmu rządu londyńskiego za czasów PRL. Wszyscy chcą jeździć do Polski, prywatnie i grupowo, zazdroszczą Anglii, że te podróże są dla tamtejszych harcerzy łatwe i tanie.

JAKIE wnioski z tego gawędzenia i wspominków, jeśli chodzi o realia funkcjonowania ZHPpgK w trzecim milenium? Jaki obowiązek harcmistrzowski na całym świecie, niezależnie od przynależności organizacyjnej?

  • Dbać o dobro całego harcerstwa. Jesteśmy częścią narodu, przeżywamy okres oczyszczania się z komunizmu i światową diasporę, światowe problemy młodzieży.
  • Szukać możliwości wspólnego działania - np. ochrona Puszczy Białowieskiej, Tatrzańskiego Parku Narodowego (nie dopuścić do olimpiady w Zakopanem!), rozwój agroturystyki, Fundacja Habitat International, Fundacja S.O.S., Order Uśmiechu, komputery dla wsi - oto przykłady wspólnej harcerskiej służby...
  • Akcja Wschód - harcerstwo na Litwie, Łotwie, Ukrainie, Białorusi, skauting tamże i w państwach Euroazji...

* * *

MÓWMY szczerze, co nas denerwuje: "harcerze" zamiast "harcerstwo", niestety w prasie polonijnej coraz częściej to się przyjmuje, ...hm. Kamilę Bokacką tytułuję Naczelniczką, a nie "zastępcą Naczelnika". Tytuł waszego pięknego albumu pomija harcerki...

ALE to drobiazg. Nawiązujmy osobiste znajomości harcerskie i wymieniajmy myśli. O czym mówili skauci katoliccy w Bejrucie w sierpniu? Co wiemy o rodzinach poszczególnych naszych dzieci? Jak drużynowa postępuje z zuchem nie umiejącym pacierza? Jak w praktyce wygląda "służba Bogu" w angielskich, amerykańskich drużynach skautek, gdzie należą dzieci różnych wyznań lub bezwyznaniowe? Czy takie praktyczne wieści powinny od nas docierać do Polski? Dzielmy - symbolicznie - Betlejemskie Światło Pokoju przez Atlantyk przez cały rok.

hm. Ewa Gierat "Betlejemska Jarzębina"
Bethlejem, Stany Zjednoczone



 Generuje GazEla