Czuwaj

8-9/1999

 Poprzedni numer  Strona nadrzędna  Następny numer

Cel został osiągnięty

Trochę przed...

DO Białej Służby w Drohiczynie przygotowywaliśmy się od listopada '98, choć jeszcze wtedy nie było wiadomo, czy papież w ogóle przyjedzie na Podlasie. Kiedy jednak w styczniu okazało się, że nas odwiedzi, wiedzieliśmy, które hufce wezmą udział w tym spotkaniu.

OD początku centrum przygotowań Białej Służby mieściło się u ks. pwd. Pawła Anusiewicza, diecezjalnego duszpasterza harcerek i harcerzy. To on z ramienia kurii koordynował nasze działania oraz kontaktował się ze wszystkimi służbami państwowymi i kościelnymi. Do pracy zgłosiły się przede wszystkim hufce leżące na terenie diecezji, czyli Bielsk Podlaski, Łochów, Ostrów Mazowiecka, Siemiatycze, Sokołów Podlaski i Węgrów. Dołączyli do nas także harcerze z Białegostoku (było ich najwięcej) oraz członkowie Harcerskiej Grupy Ratowniczej z Wrocławia. W sumie - ponad 850 osób.

W trakcie przygotowań z sześciu hufców "drohiczyńskich" zgłosiło się jeszcze prawie 600 harcerzy, którzy uczestniczyli w spotkaniu jako pielgrzymi, w sektorze harcerskim.

OD stycznia w każdym hufcu trwały kursy, warsztaty i spotkania kształcące (organizowane m.in. przez policję i służbę zdrowia), szczególnie z dziedziny ratownictwa medycznego, ale także przygotowujące harcerzy do religijnego przeżycia spotkania z Ojcem Świętym. Tą ostatnią dziedziną zajęli się przede wszystkim hufcowi kapelani.

DO Drohiczyna przyjechaliśmy na trzydniowy biwak (oprócz harcerzy z Białegostoku, którzy uczestniczyli w spotkaniu w Ełku). Harcerskie miasteczko rozbite na terenie klasztoru sióstr benedyktynek już samo w sobie budziło we wszystkich radość, a zarazem ciekawość i podniecenie - jak to będzie?... Było także troszkę "nerwówki" - jak to zwykle przed tak dużym przedsięwzięciem.

10 czerwca...

CZWARTKOWY poranek... Harcerska msza święta i wymarsz na odprawę wszystkich służb. Obsługa medyczna każdego sektora (harcerze, pielęgniarki i lekarze) po odebraniu swoich noszy, apteczek i krótkofalówek udaje się na plac spotkania. Gorąco. Atmosfera wyczekiwania. Zbiorowe modlitwy. Pierwsze zasłabnięcia, przegrzania - wstępny test naszych umiejętności... Wreszcie jest!

PAPIEŻ przybył do historycznej stolicy Podlasia po raz pierwszy, poza tym spotkanie to ma charakter ekumeniczny - uczestniczą w nim katolicy, prawosławni, grekokatolicy, protestanci i muzułmanie. Dlatego też wydarzenie to ma naprawdę szczególny wymiar nie tylko dla mieszkańców naszego regionu. Całą tę bardzo ciepłą (nie tylko ze względu na pogodę) i radosną atmosferę uzupełnia właśnie nasza służba i widok ponad 1400 harcerek i harcerzy, z których jedni "uwijają się jak mrówki" pomiędzy alejkami, a inni wesoło skandują wraz z pielgrzymami w sektorach. Są też i tacy, którzy obsługują dziennikarzy zagranicznych, oraz ci, którzy dbają o tzw. VIP-ów w sektorze zerowym.

WSZYSTKICH nas bardzo ucieszył przyjazd do Drohiczyna hm. Marii Hrabowskiej, hm. Jana Olgerbranda oraz ks. phm. Jana Ujmy. Naczelny kapelan Związku rozpoczął spotkanie od "wizytacji" wszystkich sektorów i choćby krótkiej rozmowy z każdą grupą harcerską. To było naprawdę miłe.

Trochę po...

JAKI jest bilans Białej Służby? Sporo zasłabnięć, trochę udarów i przegrzań, jedna złamana ręka, kilka innych przypadków, ale ogólnie i tak lepiej niż zakładaliśmy. Myślę jednak, że to także zasługa naszej sprawności w zapobieganiu. Niektórzy mówili, że nawet jakby chcieli zasłabnąć, to harcerze by im nie pozwolili, inni zaś podkreślali: "Zanim człowiek zdążył upaść, już został złapany przez harcerzy i na noszach odniesiony do punktu medycznego. Brawo!". Takie wypowiedzi były dla nas ogromną nagrodą.

NASZA harcerska ocena drohiczyńskiej Białej Służby jest naprawdę pozytywna. Na początku było trochę problemów z ostatecznym "zgraniem" wszystkich spraw ze służbami zewnętrznymi (komitetem organizacyjnym, policją, służbą medyczną itp.), ale potem, jak się okazało, potraktowano nas na równi z profesjonalistami i dalej poszło już gładko. Po spotkaniu wdzięczne były nam przede wszystkim pielęgniarki i lekarze, którzy stwierdzili, że bez harcerzy nie poradziliby sobie w takiej masie ludzi.

KOORDYNUJĄC pracę poszczególnych grup sektorowych zauważyłem jeszcze jedną ważną rzecz, która rozwiała moje wcześniejsze obawy: najważniejszym celem naszego udziału w spotkaniu drohiczyńskim była nie pomoc medyczna, informacyjna, czy porządkowa - to wszystko było tylko uzupełnieniem. Sednem było ogromne religijne przeżycie inspirowane słowami Ojca Świętego. Kiedy podsumowywaliśmy Białą Służbę w naszym hufcu, prawie wszyscy wędrownicy podkreślali właśnie ten duchowy wymiar naszego działania.

UWAŻAM więc, że cel został osiągnięty.

hm. Marcin Celiński
szef sztabu HBS w Drohiczynie
Hufiec Sokołów Podlaski



 Generuje GazEla