Czuwaj

10/1999

 Poprzedni numer  Strona nadrzędna  Następny numer

Podharcmistrz Jossarian i a2,

czyli absurdalna arytmetyka

JAK każdego wieczora podharcmistrz Jossarian siedział w fotelu i myślał. Jak wiecie, myślenie jest najmocniejszą stroną podharcmistrza Jossariana (zaraz po siedzeniu w fotelu - gdyby odbywały się zawody siedzenia w fotelu, podharcmistrz z pewnością zakwalifikowałby się do reprezentacji olimpijskiej). No więc podharcmistrz Jossarian myślał i jak zwykle po pewnym czasie znudzony innymi tematami zaczął myśleć o swojej ulubionej organizacji. Jak zaczął myśleć, to przyszły mu do jego podharcmistrzowskiej głowy różne myśli. Swoją drogą ciekawe, jak przychodzą myśli, czy mają takie małe, "myślowe" nóżki?

- Jak to jest - pomyślał podharcmistrz Jossarian - że tak doskonała metoda, jak harcerstwo, tak doskonały sposób na życie, tak doskonały zbiór zasad wszelakich nie zawojował świata i jak to jest, że nadal są na nim ludzie, którzy nie są harcerzami (lub skautami)?

TO na pewno przez tych "ludzi", którzy są źli, krnąbni, leniwi i tak naprawdę nie chcą być szczęśliwi. Inaczej z pewnością zechcieliby zostać harcerzami (lub skautami). Zechcieliby kroczyć po ścieżce dobra, sprawiedliwości i radości.

- To okropne, że nie chcą - pomyślał podharcmistrz Jossarian. I zadumał się. Zadumanie się jest wyższą formą myślenia, wymaga skupienia i wyłączenia pozostałych zmysłów (no może poza węchem, który musi na bieżąco kontrolować kuchnię).

- A może to niekoniecznie ich wina, tych "ludzi" - wydumał podharcmistrz Jossarian - może to my jesteśmy winni trochę również.

NO bo jak możemy być tacy rewelacyjni, jeśli na jednego mieszkańca naszego uroczego kraju (około 40 000 000 mieszkańców) przypada 0,000625 instruktora harcerskiego (jest nas około 25 000)?

DLA mniej obznajomionych z arytmetyką podharcmistrz Jossarian przelicza: jeden instruktor harcerski musiałby prowadzić drużynę 1600-oso-bową!!!

TAK się nie da!

- Ot i rozwiązanie zagadki - ucieszył się podharcmistrz Jossarian... i zaraz zasmucił się.

PRZYSZŁO mu bowiem do głowy, że wprawdzie oczyścił z posądzenia o złą wolę całe społeczeństwo, ale za to całą winę zrzucił na swoich ulubionych obywateli tego społeczeństwa - harcerzy.

OJ! niedobrze. Podharcmistrz Jossarian postanowił po raz kolejny zwrócić się z prośbą i apelem do swoich braci w harcerstwie.

- Moi drodzy, pora zakasać rękawy. Jeśli uważamy, że metoda harcerska jest taka świetna, tak wspaniale rozwija osobowość, że stopnie harcerskie i instruktorskie są idealną drabiną dla cudownego człowieka, to postuluję, by z każdego obecnego zucha (a mamy obecnie ponad 120 000 zuchów) zrobić... harcmistrza. Oczywiście nie zaraz, z czasem: za cztery lata będą to już harcerze, za kolejne cztery harcerze starsi, za kolejne dwa lata instruktorzy przewodnicy, kolejne dwa lata i instruktorzy podharcmistrzowie, kolejne dwa... i już w roku 2013 mamy 120 000 harcmistrzów (i to licząc rozwój tylko instruktorów z dzisiejszych zuchów, a gdzie harcerze i harcerze starsi?).

- Ekstra! - zakrzyknął w zapale podharcmistrz Jossarian - gdyby jeszcze policzyć, że każdy z tych harcmistrzów wychowa co najmniej 20 harcerzy (a musicie przyznać, że to niewiele jak na harcmistrza), to nasz Związek będzie liczył 2 400 000 harcerzy (no i harcerek, jeśli wśród harcmistrzów znajdą się harcmistrzynie, co jest wielce prawdopodobne, gdyż większość zuchów to zuchy-dziewczynki).

W tym momencie podharcmistrz Jossarian obudził się z koszmarnego snu!

BRRR, to był bardzo dziwny sen - pomyślał - nie mogę się więcej tak najadać przed codzienną porcją rozmyślań na tematy harcerskie.

PODHARCMISTRZ Jossarian przeciągnął się, poprawił w swym ulubionym fotelu i postanowił pomyśleć o czymś łatwiejszym, np. o polityce globalnej.

Zubek

PS. Ciekawe, że sen podharcmistrza Jossariana, choć absurdalny - spełnia się. Otóż, co można było wyczytać w "Czuwaj", które podaje spisy nowo mianowanych harcmistrzów. W pewnym hufcu, dla ułatwienia nazwijmy go "Y", jednym rozkazem komendanta chorągwi nadano stopień harcmistrza 17 instruktorom! Nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie to, że hufiec ten liczył około 300 zuchów, harcerek i harcerzy, instruktorek i instruktorów, seniorek i seniorów. Wszystkich!

Z.



 Generuje GazEla