Czuwaj

10/1999

 Poprzedni numer  Strona nadrzędna  Następny numer

Więzi między pokoleniami

Kilka wniosków do działania ruchu seniorów ZHP

BARDZO trudno jest w krótkim wystąpieniu sformułować lapidarnie myśli, a już całkowitym niepodobieństwem uzasadnić przekonująco ich słuszność. Dlatego też rezygnuję z przedstawienia działalności prowadzonego przeze mnie kręgu seniorów, choć jest to jedyna okazja zaprezentowania ogólnopolskiemu środowisku seniorów z trudem wypracowanych dokonań, jakim na przykład było odsłonięcie i poświęcenie w dniu 17 maja 1997 r. tablicy pamiątkowej hm. Aleksandra Kamińskiego, w sześćdziesięciolecie rozpoczęcia działalności stworzonego przez niego Ośrodka Harcerskiego w Górkach Wielkich.

NA marginesie tego wydarzenia doszedłem do przekonania, iż seniorzy nie czytają prasy harcerskiej, ponieważ pisałem o tym w "Czuwaj" i nieodżałowanym "Harcerstwie", apelując nieśmiało o udział w uroczystościach. Mimo iż "Kamyk" i jego ośrodek w Górkach Wielkich zapewne są bliskie sercom seniorów harcerskich, żadnego odzewu nie było...

NA wstępie muszę wyrazić uznanie dla kierownictwa Krajowej Rady Harcerskich Kręgów Seniorów za zorganizowanie niniejszej konferencji, ponieważ jest to pierwsza próba wspólnego wypracowania założeń pożytecznej działalności po przekształceniu się w zeszłym roku KRHKS w ruch programowo-metodyczny.

Nie wszystko wiemy najlepiej

WYMIENIAMY tutaj myśli w czasie trwania pielgrzymki polskiego papieża Jana Pawła II do Ojczyzny. Niesie ona posłanie miłości i oddania. Jeżeli rzeczywiście chcemy nawiązać i utrwalić więzi międzypokoleniowe, musimy przede wszystkim wyzbyć się pychy, przekonania, iż wszystko wiemy najlepiej, a z uwagi na niewątpliwe zasługi wielu z nas rozwiązania przez nas narzucone są optymalne. Skromność harcerska, która może nie jest w Prawie Harcerskim wyartykułowana odrębnie, obowiązuje nas wszystkich.

KONSEKWENCJĄ warunku podstawowego, sformułowanego powyżej, jest wyzbycie się postaw skrajnych, kompromitujących seniorów i narażających na śmieszność, zarówno koturnowo-posągowych, jak i sztucznie infantylnych.

Dobrowolność kontaktów z młodzieżą

DRUGIM podstawowym warunkiem, moim zdaniem, jest dobrowolność wszystkich kontaktów międzypokoleniowych. Wszystkie spotkania i wspólne działania powinny wynikać z wyraźnego życzenia młodzieży harcerskiej. Podstawowe jednostki organizacyjne ZHP powinny otrzymywać informacje o możliwościach "wykorzystania" seniorów w różnych formach swojej działalności. Przekazu tych informacji nie załatwi nam GK ZHP, komendy chorągwi i hufców, co nie znaczy, aby rezygnować również z tej drogi. Najkorzystniejsze jest bezpośrednie nieformalne dotarcie do drużyn, wykorzystanie osobistych znajomości i naturalnych więzi międzypokoleniowych, na przykład w rodzinie.

Unikać pozornych działań

WARUNKIEM znacznie przybliżającym prawdopodobieństwo sukcesu kontaktów międzypokoleniowych jest uproszczenie form działania. Powinniśmy zwalczać wszelką biurokrację, odstraszającą nie tylko młode pokolenie, ale i samych seniorów od konstruktywnego działania. Mnożone wciąż nowe przepisy, regulaminy, formularze i wszystkie inne formy biurokratyczne zabierają czas i siły, które można wykorzystać na pożyteczną działalność, a co najgorsze - stwarzają pokusę wykazywania pozornego działania.

PRZERAŻENIEM napawa mnie sygnalizowana mgliście chęć tworzenia odpowiedników w komendach chorągwi, a nawet hufców, nie działającego(!) Wydziału Seniorów, Historii i Dokumentacji GK ZHP. Fakt, iż w jego lokalu w Głównej Kwaterze ma siedzibę Krajowa Rada Harcerskich Kręgów Seniorów, nie zmienia rzeczywistości.

Walczyć z biernością

PROBLEMEM pośrednio związanym z tematyką niniejszego spotkania jest bierność, żeby nie powiedzieć - zaniechanie działania po euforii sukcesu statutowego sprzed dwóch lat, struktur ruchu seniorów w Związku Harcerstwa Polskiego. Obecnie właściwie jedynym ciałem organizacyjnym działającym w ZHP jest Krajowa Rada Harcerskich Kręgów Seniorów, która, wydaje mi się, weszła na właściwy trop. Stąd moja prośba do kierownictwa KRHKS o próbę wyjaśnienia roli drugiej rady - Rady Seniorów ZHP - Harcerek i Harcerzy Dorosłych powołanej 14 maja 1998 r. przez Naczelnika ZHP. Krajowa Rada Harcerskich Kręgów Seniorów stara się stworzyć program działania seniorów w Związku Harcerstwa Polskiego, dlatego zwracam się kolejny raz do kierownictwa KRHKS o stworzenie formalnych możliwości objęcia opieki programowej przez KRHKS wszystkich seniorów ZHP, nawet tych, którzy należą do kręgów nie zrzeszonych w Krajowej Radzie HKS.

Ważny problem - luka międzypokoleniowa

OSOBNYM wielkim problemem jest luka międzypokoleniowa i związane z tym zagadnienie tzw. harcerstwa dorosłych. W społeczeństwie polskim jest grupa ludzi, którzy ze względów od siebie niezależnych nie mogli w dzieciństwie i młodości przeżyć harcerstwa. Należałoby się głęboko zastanowić i ewentualnie stworzyć możliwości, aby mogli oni włączyć się w harcerską przygodę, startując nietypowo, ale nie od razu jako, z uwagi na wiek, niewyszkolona kadra.

HARCERSTWA dorosłych nie należy utożsamiać z ruchem seniorów, mimo iż na pewno, formalnie rzecz biorąc, seniorzy są harcerstwem dorosłych. Być może będziemy mogli pomóc władzom Związku w próbie rozwiązania tego problemu, gdy wcześniej poradzimy sobie z własnymi.

Tworzyć formy harców dla seniorów

Z obserwacji zachowań seniorów w moim środowisku, w innych kręgach, na wielu spotkaniach, a także z wielu wypowiedzi wynika, że seniorzy chcą po prostu harcować! Czyli chcą również przeżywać harcerstwo w swoim gronie jako zwykli członkowie ruchu, pozbywając się na zbiórkach balastu wychowawców, nestorów, kombatantów, zasłużonych emerytów etc., etc. Dlatego musimy tworzyć formy harców dla seniorów, dostosowane mimo wszystko do wieku i nieubłaganych praw biologii, odmienne od na przykład pląsów zuchowych czy podchodów harcerskich. Wzbogacające osobowość, rozszerzające intelekt, wykluczające ośmieszenie, ale dające radość przeżycia harcerskiej przygody w gronie przyjaciół i zadowolenie z wykonanych zadań.

Podnosić kwalifikacje

OSTATNIM zagadnieniem, które proponuję przemyśleć i przekonać o jego słuszności władze harcerskie, jest umożliwienie zdobywania przez seniorów stopni instruktorskich. Seniorzy nie tylko chcą się bawić, przeżywać harcerstwo, ale również dla niego pracować, podnosić swoje kwalifikacje wychowawcze (tak! i to zgodnie z regulaminami stopni instruktorskich!). Chyba doszliśmy już do wspólnego przekonania, iż do wyjątku należą sytuacje, gdy senior jest drużynowym, hufcowym czy komendantem obozu lub kursu instruktorskiego. Natomiast wielu seniorów prowadzi zajęcia szkoleniowe, zloty albo uroczystości jednostek organizacyjnych, a tym samym prowadzi działalność wychowawczą z młodzieżą, co jest podstawowym warunkiem realizacji prób instruktorskich. Myślę, że jest to możliwe, bez żadnych ulg ze względu na dawne zasługi, takie opracowanie prób na stopnie instruktorskie, aby niektórzy seniorzy, rzeczywiście spełniający wszystkie warunki, mogli zdobyć wyższe stopnie instruktorskie.

JESTEM przeciwnikiem nadawania bez zaliczenia próby stopni instruktorskich komukolwiek, chociaż na początku lat dziewięćdziesiątych takie praktyki miały miejsce w wielu środowiskach. Jestem również przeciwnikiem tworzenia wciąż nowych odznaczeń harcerskich (w niektórych środowiskach seniorów są takie tendencje). Składając Przyrzeczenie Harcerskie i deklarując "...całym życiem pełnić służbę Bogu, Polsce i bliźnim", nie myśleliśmy chyba o nagrodach i korzyściach...

hm. Krzysztof Witkowski
komendant Chorągwianego Kręgu Seniorów

im. hm. Józefa Pukowca w Katowicach

WYSTĄPIENIE w trakcie forum dyskusyjnego "Więzi między pokoleniami", Głodówka, 12.06.1999 r.



 Generuje GazEla