Czuwaj

10/1999

 Poprzedni numer  Strona nadrzędna  Następny numer
Wnioski i postulaty

Harcerstwo (ZHP) na niwie politycznej

HARCERSTWO nie może odciąć się od polityki jako sfery zainteresowań sprawami publicznymi, polską racją stanu i odpowiedzialnością za Polskę. Jako największa organizacja młodzieżowa musi funkcjonować wśród ośrodków władzy i wpływu różnego szczebla. Nie może opowiedzieć się jednak po stronie jednego ugrupowania czy kilku ugrupowań. Dlaczego?

UCZESTNICY dyskusji najsilniej podkreślali argument: bo druga strona nie da nam pieniędzy i poparcia, jeśli zdobędzie władzę.

CZĘŚĆ uczestników doszła też do wniosku, że w kwestiach etycznych, gospodarczych, religijnych, które ewidentnie są uważane za kwestie polityczne, ZHP jako całość nie może zabierać głosu - bo nie ma legitymacji do reprezentowania wszystkich poglądów instruktorów. Niektórzy podkreślali natomiast, że jest to metoda strusia i brnięcie w nijakość.

OSOBNĄ i najbardziej aktualną sprawą jest wypracowanie takiego modelu współpracy z samorządami (co dotyczy również drużynowych, nie tylko związkowych decydentów), aby:

  • mieć lobby,
  • móc robić coś pożytecznego na szczeblu lokalnym,
  • nie być używanym do rozgrywek politycznych,
  • nie być polityczną chorągiewką na wietrze.

INSTRUKTORZY ZHP a partie polityczne

PRZYKŁADY instruktorów, którzy pod egidą określonej partii (najczęściej SLD) startowali w wyborach, wywołały wśród uczestników oceny negatywne - zgodziliśmy się, że właściwą postawą jest wybór "albo - albo", czyli rezygnacja ze WSZYSTKICH funkcji instruktorskich w chwili związania się z partią - organizacją polityczną. Wątpliwości zrodziły się, gdy pytaliśmy o tzw. kandydatów niezależnych. Ostatecznie doszliśmy do wniosku, że instruktorzy nie mogą występować w życiu politycznym posługując się szyldem Związku czy harcerstwa w ogóle. Mogą natomiast powoływać się na harcerstwo jako na miejsce, gdzie zostali wychowani i ukształtowani (bo tego i tak nie unikniemy, a poza tym to dobrze, że wychowujemy ludzi, którzy biorą odpowiedzialność za kraj).

CZY to dobrze, że Prawo Harcerskie i wyznawane wartości do określonych środowisk politycznych nas zbliżają, od innych oddalają (jako motta użyliśmy zdania druha Lieberta: harcerstwo w samej swej istocie jest prawicowe).

TU oczywiście nastąpiły wątpliwości interpretacyjne, które staraliśmy się wyjaśnić, co to znaczy prawicowe.

OSTATECZNIE doszliśmy do wniosku, że w istocie harcerstwo odwołuje się do wartości tradycyjnych: Bóg, Ojczyzna, rodzina, życie według zasad i od tego nie da się uciec.

POJAWIŁY się głosy, że powinniśmy programowo walczyć z łatką "czerwonych", ale nie za cenę, którą zapłacił ZHR - czyli przypisania do radykalnej prawicy i przypięcia im łatki organizacji "klerykalnej".

CZY instruktor powinien wziąć odpowiedzialność za wychowanie polityczne czy szerzej światopoglądowe i obywatelskie w drużynie?

POSTAWY były różne, przy czym hasło "harcerstwo apolityczne" stanowiło tu bezpieczny zaułek, w który instruktorzy uciekali twierdząc, że nie mogą nic narzucać, nie mogą manipulować, że to nie sfera zainteresowania harcerstwa. Jeden z druhów wprost lansował tezę, że harcerstwo jest od organizowania wyjazdów do lasu, a nie od poruszania "śliskich tematów".

OSTATECZNIE doszliśmy do wniosku, że instruktor musi kształtować swoje poglądy, że musi - w drużynie starszej - dbać o kształtowanie poglądów swoich harcerek i harcerzy i nie zawsze można opędzić się zaproszeniem na zbiórkę polityka SLD i ZChN. Czasem harcerze po prostu zapytają: a druh co uważa?

NAJLEPSZĄ drogą jest:

  • mieć swoje zdanie, nie bać się go,
  • uczyć myślenia i własnych ocen,
  • zmuszać harcerzy, aby swój światopogląd "przepuszczali przez sito" Prawa Harcerskiego.

Wnioski

  1. Harcerstwo apartyjne - nie apolityczne.
  2. Nie możemy łączyć funkcji statutowych z działalnością polityczną.
  3. Nie podpierać się autorytetem Związku, nie używać symboli ruchu do promocji swojej osoby w życiu politycznym. Wymagać wręcz od instruktorów, którzy chcą "iść w politykę", rezygnacji z funkcji i jasnej deklaracji, że nie reprezentują ZHP.
  4. ZHP powinny popierać instytucje - nie osoby: prezydent - nie Kwaśniewski, premier - nie Buzek. Podkreślanie propaństwowego charakteru Związku, ale nie za wszelką cenę (są takie osoby, o których poparcie nie powinniśmy zabiegać).
  5. Wybierając naszych sponsorów i sojuszników, powinniśmy zadawać sobie pytanie: czy to jest zgodne z ideałami harcerskimi? (Np. sponsor Zlotu - "Playboy" lub Okocim - odpada).
  6. Instruktor musi w ZHP kształtować poglądy, bo uczy się oceniać rzeczywistość.
  7. Wychowanie polityczne w ZHP:
    • prezentuję różne opcje i poglądy, ale mam swoje zdanie,
    • szukam odpowiedzi na pytania i problemy - a nie szukam, która partia popiera które rozwiązanie,
    • uczę myśleć,
    • wskazuję drogowskaz Prawa i harcerskich ideałów (nie wszystko możemy zaakceptować!).
  8. ZHP musi być bardziej jednoznaczne światopoglądowo.



 Generuje GazEla