Czuwaj

11/1999

 Poprzedni numer  Strona nadrzędna  Następny numer
 Okładka

Od redaktora

OTRZYMAŁEM list z pytaniem, dlaczego we wrześniowym numerze tak wiele miejsca poświęciliśmy WAGGGS i WOSM. Przecież to tylko takie kronikarskie zapisy... Odpowiadam. Jesteśmy dziś cząstką światowego skautingu, nie tylko emocjonalnie, jak przez kilka dziesięcioleci, ale także formalnie. Władze dwóch wielkich stowarzyszeń światowych są naszymi władzami. Ich decyzje wpływają na pracę naszego stowarzyszenia. Jeżeli nie w "Czuwaj", to gdzie instruktor ZHP ma przeczytać o obradach dwóch najważniejszych gremiów WAGGGS i WOSM? Przecież to nie jest tylko opis wycieczki zagranicznej przewodniczącej ZHP, naczelnika i grupki instruktorów! Są dziś wśród nas osoby, które jeszcze nie zauważyły, że na naszych mundurach nosimy oznaki światowych stowarzyszeń skautowych. Wydaje mi się, że już pora wyjść z opłotków i inaczej, szerzej widzieć pracę ZHP. Dlatego też "będziemy marnować miejsce" dla prezentacji (w różnorodny sposób) życia skautowego.

NIE wiem, czy zauważyliście, że od otrzymania poprzedniego "Czuwaj" upłynął niecały miesiąc. Staramy się nadrobić stare opóźnienia. Jednak ich efekt jest w piśmie natychmiast widoczny. Na przykład przestaliście przysyłać do nas ogłoszenia o planowanych przez siebie imprezach, na które chcecie zaprosić harcerzy z całego kraju. Liczę, że "Czuwaj" będzie ukazywać się terminowo i chciałbym przypomnieć, iż wszelkie komunikaty musicie przysyłać do nas z odpowiednim wyprzedzeniem. Na przykład do numeru styczniowego powinniśmy materiały dostać na początku grudnia. Termin zgłoszeń na imprezę, zawarty w komunikacie wydrukowanym w styczniu, musi być odpowiednio odległy, tzn. na przykład do końca lutego.

CZASAMI otrzymujemy pytania, czy takie informacje są traktowane przez nas jako reklamy i ile to kosztuje. Oczywiście nic nie kosztuje, choć nie ukrywam, że spodziewamy się, iż organizatorzy rajdu, festiwalu czy złazu przyślą do nas relację z imprezy. Spotkaliśmy się też z pytaniem, ile wynosi koszt zamieszczanych w "Czuwaj" nekrologów. Publikujemy je bezpłatnie, co jest oczywiste w takim piśmie jak nasze. Płatne są ogłoszenia firm. Jedno ogłoszenie kosztuje tylko około stu złotych. Można reklamować nie tylko produkcję namiotów lub plakietek, ale także swe bazy obozowe. Zapraszam.

W tym numerze drukujemy druk wpłaty na prenumeratę naszego pisma (a także kwartalników metodycznych). Jeżeli chcecie otrzymywać "Czuwaj" do domu, należy indywidualnie zaprenumerować pismo, można je także zaprenumerować dla większej liczby instruktorów.

Adam Czetwertyński



 Generuje GazEla