Czuwaj

11/1999

 Poprzedni numer  Strona nadrzędna  Następny numer

Dawno minęły piękne słoneczne wakacje, a my - harcerze z Białorusi - ciągle powracamy myślami do obozu w Łojkach, który pozostawił w naszych sercach wiele ciepłych wspomnień.

Obozowe wspomnienia

OBÓZ, w którym uczestniczyło 50 harcerek i harcerzy ze wszystkich zakątków Białorusi, przygotowała I Grodzieńska Drużyna Harcerska "Victoria", a komendantką była druhna pwd. Lucyna Dąbrowska. Był to obóz kształceniowy, na którym harcerze starsi opiekowali się młodszym pokoleniem. Kadra obozu planowała zajęcia w taki sposób, aby były dla wszystkich interesujące, a zastępowi dokładali wiele starań, aby zachęcić do harcerzowania tych, dla których obóz był pierwszym prawdziwym spotkaniem z harcerstwem. Pomiędzy kadrą a uczestnikami panowała atmosfera przyjaźni, zrozumienia i zaufania.

NAJWIĘKSZĄ popularnością wśród harcerzy cieszyły się gry terenowe i biegi z samarytanki. Świetnie bawiliśmy się podczas wyborów Miss i Mistera obozu. A co wieczór wszyscy siadaliśmy przy wspólnym ognisku, śpiewając i pląsając.

NA pożegnalne ognisko przyjechał do nas, wraz z drużyną harcerską z Warszawy, konsul generalny RP w Grodnie pan Sylwester Szostak. Opowiadał o dawnych obozowych przygodach z czasów, gdy sam był harcerzem.

GDY po ognisku nadszedł czas pożegnania, harcerki i harcerze mieli łzy w oczach. Bo przyjaźń, która się zawiązuje na obozie, jest najmocniejsza.

Uczestnicy obozu



 Generuje GazEla