Czuwaj

11/1999

 Poprzedni numer  Strona nadrzędna  Następny numer

Przed paroma laty mój siostrzeniec był bardzo zapalonym harcerzem. Jego płomień, podsycany opowieściami o harcerstwie, przygodami z obozów, kolonii, mundurem i licznymi odznakami, plakietkami i innymi pamiątkami - niczym słoma szybko zgasł po pierwszym pobycie na obozie. Nagle przestałem być dla niego wiarygodnym harcerskim autorytetem. "Wujek! To całe harcerstwo i te jego obozy, to jedna wielka nuda!". Pech? Przypadek? Harcerstwo straciło kolejnego zapaleńca - wtedy jeszcze bez szkody dla ponad milionowego Związku. Ale gdy w kolejnych latach Związek z roku na rok zaczął tracić po kilkadziesiąt tysięcy swoich członków - i nadal ich traci - to może warto by się nad tą "nudą" nieco zastanowić.

Nuda...

NIEDAWNO otrzymałem list od jednego z drużynowych m.in. z prośbą o radę, co robić, aby z jego drużyny nie odchodzili najlepsi harcerze, a przybywało chętnych do harcerskiej pracy. W treści listu przewijała się, jak babiego lata pajęcza nić, nuda. A i mój dawny drużynowy wrócił z obozu podsumowując jego "atrakcyjny" program słowami, że dawno już takich "flaków z olejem" nie jadł. Przyznaję, że i mną ta wszechogarniająca harcerska nuda owładnęła - nawet pisać mi się nie chce. A tu za pasem nowy 2000 rok, zloty, seminaria, spotkania... Postanowiłem zatem wziąć się w garść i podejść do tematu z całą powagą, czyli nudnie i naukowo. Biorę słownik i czytam: nudzić się, nudzić, nudziarz, nudziarstwo, nudziara, nudny, nudność, nuda - stan świadomości (jednostkowej lub zbiorowej), polegający na bezruchu (rzeczy, wartości, idei, myśli itp.) lub ruchu tak jednostajnym, monotonnym, że utożsamia się on z bezruchem, brakiem zmiany.

A zatem, nuda lub jej brak zależą zasadniczo od zdolności uruchamiania myśli (myśli uruchamiają mięśnie, te wywołują ruch - tak powstają czyny kreujące rzeczy, wartości itd.), czyli zdolności tzw. ruszania głową.

ALE gdy nudzimy się w szkole, w domu, w pracy, na zbiórce, na obozie czy na koloniach, warto uświadomić sobie fakt, że nuda nudzie nierówna. Są nudy mniej lub bardziej nudne, czy wręcz wcale nie nudne. To wszystko, co dla druha X jest nudne, dla druhny Y może być pasjonujące.

NAJBARDZIEJ rozpowszechnionym rodzajem, typem nudy jest nuda ludzi nudnych. Każdy ich zna. W kręgu, w drużynie, w hufcu, czasem w chorągwi... "Zabijają czas" w pracy, po pracy, w domu, w szkole, na zbiórce. Czas nie zabity - to czas nudny. A więc gadu, gadu i ple, ple... herbatka, kawka, telewizor, jakaś "imprezka towarzyska" itp. Broń Boże spacer, biwak, wycieczka lub zorganizowanie jakiejś niecodziennej, interesującej imprezy lub większego przedsięwzięcia. Co najwyżej - urządzą czasem dyskotekę. Ale zabawa nudziarzy to tylko nuda do entej potęgi. Ich myślenie i działanie charakteryzuje bowiem bierność, bezwładność i bezruch.

SKRAJNYM przeciwieństwem nudziarzy jest postawa i zachowanie tych, którzy nigdy się nie nudzą. To autowesołkowie, samograje - ludzie samowystarczalni, którym nawet towarzystwo drugiej osoby do samozadowolenia jest zbędne. Ale nie o nich tu chcemy mówić, lecz o nudzie.

CZY zdarzyło się wam oglądać lub czytać opowiadania i sztuki Czechowa czy Becketta? Czy nie czuliście bijącego z nich nastroju nudy, beznadziei, bezradności i rezygnacji? To nuda egzystencjonalna związana z samym ludzkim sposobem istnienia, z jego bytem. Nie wszystko w niej zależy od wewnętrznej psychiki i umysłowości człowieka. Ta nuda to jakby stan częściowo obiektywny. Tkwiąca w danym środowisku, pogłębiająca się i tylko jakaś "rewolucja" mogłaby tę nudę przerwać.

ISTNIEJE jeszcze jeden rodzaj nudy, występującej przejściowo, dotykającej każdego bez względu na płeć - to nuda wieku dojrzewania. Jak pisał Mickiewicz "Wiek męski - wiek klęski".

GDY dopada nas nuda, odczuwamy brak energii, entuzjazmu, mamy "słomiany zapał", brak nam wiary, wytrwałości, głębokich uczuć. Wszystko wokół nas wydaje się być "miałkie i bezsensowne".

SZCZEGÓLNIE łatwo popadamy w nudę, gdy otacza nas zgiełk i chaos, pluralizm myśli, zachowań, czynów. Atmosfera nagłych karier i upadków, bogactwa i nędzy. Anonimowość życia publicznego, zerwanie więzów rodzinnych, sąsiedzkich, przyjacielskich.

PRZEDŁUŻAJĄCY się stan nudy sieje zwątpienie, niewiarę i niechęć do życia. Walka z wszechogarniającą nudą, niepoddawanie się jej niszczącemu działaniu należy do podstawowych obowiązków człowieka. Tym bardziej człowieka mieniącego się być harcerzem. Przemóc zmęczenie i znużenie, wykrzesać wiarę w sens działania - to ogólne przykazania przeciw nudzie. Dla nas harcerzy przykazania te wypływają wprost z treści słów Prawa i Przyrzeczenia Harcerskiego. Walka z nudą jest obowiązkiem każdego harcerza - tym bardziej instruktora. Broniąc się przed nudą, ocalmy to, co buduje w nas człowieczeństwo w najszczytniejszym znaczeniu: ciekawość świata, sens istnienia i solidarność bycia z drugim. I to jest harcerstwo.

POZOSTAJĄCY z wielkim szacunkiem dla harcerskich ideałów - chwilowo nudzący się...

hm. Stanisław Dąbrowski



 Generuje GazEla