Czuwaj

11/1999

 Poprzedni numer  Strona nadrzędna  Następny numer
XXIX Rajd "Arsenał" - Konferencja instruktorska "Postulaty dla ZHP"

Poniżej zamieszczamy piątą i ostatnią część materiałów z konferencji instruktorskiej "Postulaty dla ZHP" przeprowadzonej przez RUCH CAŁYM ŻYCIEM i Hufiec ZHP Warszawa Mokotów w trakcie tegorocznego rajdu "Arsenał". Tak jak w numerach 5/99, 6-7/99, 8-9/99 i 10/99 drukujemy fragmenty wywiadów stanowiących wstęp do dyskusji (wypowiedzi niekiedy bardzo kontrowersyjnych) oraz opracowanych na konferencji wniosków i postulatów. Czy wnioski zamieszczone w tym i poprzednich numerach są słuszne? Jak niektóre postulaty powinny wpłynąć na sposób pracy naszej organizacji? Jeżeli chcielibyście zabrać głos na łamach "Czuwaj" - zapraszamy do dyskusji.

Wizerunek ZHP w społeczeństwie

Fragmenty wywiadów

Dr Anna Radziwiłł

WIZERUNEK ZHP w społeczeństwie jest trochę niewyraźny. Ja bym się domagała jednoznaczności w harcerstwie. Dziś chyba trochę mniej potrzeba w ZHP kombatanctwa, takiego nastroju wracania do przeszłości. Trzeba tworzyć własne wzruszenia, własne - dla nastolatków końca XX wieku. Oni przecież też mają swoje przeżycia pokoleniowe, swoje wzruszenia.

Prof. Andrzej Janowski

JEŚLI chodzi o wizerunek ZHP w społeczeństwie, to w moim przekonaniu ten wizerunek się stopniowo, powoli, ale zdecydowanie pogarsza. Nie jest to sprawa ostatnich lat pięciu czy sześciu, jest to chyba proces ostatnich lat kilkunastu. Pogarsza się przez to, że harcerstwo, ZHP, nie występuje z podejmowaniem spraw istotnych dla społeczeństwa, dla narodu. To organizacja działająca w tej chwili na obrzeżach ważnych spraw. Jest to kompletnie niezgodne z tradycją harcerstwa. Harcerstwo od samego początku, od zarania miało to do siebie, że skupiało ludzi, którzy chcieli robić coś ważnego dla kraju, czy to był rok 1911, czy 1935, czy 1940, czy po wojnie. To było szczególnie ważne i w odtworzonym harcerstwie w roku 1956. W tej chwili nie widzę chęci, żeby poszukiwać tego, co jest szczególnie istotne, jakiego rodzaju zadania społeczne mogłoby to harcerstwo realizować. Mnie się wydaje, że to, co sensowne i harcerskie, to teraz bardziej realizuje Owsiak niż cała organizacja określająca się mianem ZHP.

Hm. Wanda Czarnota (ZHP)

BADANIA CBOS-u mówią, że harcerstwo przed szkołą i Kościołem jest na najwyższym miejscu, jeśli chodzi o wspomaganie rodziny w wychowaniu. Bardzo poczesne miejsce. I być może ta opinia wystarczy, ale to nie ja dokonuję oceny. Ale czy wystarczy to, że jesteśmy na wysokim miejscu we wspomaganiu wychowania młodzieży?

Hm. Adam Czetwertyński (ZHP)

KWESTIA wizerunku. Nas oceniają bardzo dobrze. To jest dziwne, bo mamy 4% młodzieży w wieku harcerskim we wszystkich organizacjach, a rodzice uważają, że my jako ruch jesteśmy znakomici. Dlaczego tak jest? Pewnie to sprawa tradycji i historii. To oni byli kiedyś w harcerstwie, za to ich dzieci w większości w harcerstwie nie są. Ogromny żal.

UCZĘ w Liceum im. Mickiewicza. I jeżeli ja nie widzę dzisiaj młodzieży, która by lubiła harcerstwo, poza członkami drużyn, a tych jest znikoma liczba, to chyba jest źle. Tracimy w tej chwili najmłodsze pokolenie. Chyba nie potrafimy dotrzeć do nastolatków, pokazać im, że jesteśmy organizacją wartościową, którą można lubić.

Hm. Michał Synowiec (ZHR)

ZHP postrzegane jest jako organizacja masowa, nie organizacja harcerska, ale młodzieżowa, która nie wychowuje, ale organizuje czas wolny młodzieży na wakacje.

Ks. phm. Jan Ujma (ZHP)

JAKI jest wizerunek ZHP w społeczeństwie? Zawsze jest taki, jacy my jesteśmy, jak działamy. I dziś ten wizerunek jest bardzo różny. Pomimo naszych grzechów - to szczególnie te lata powojenne, czasy komunizmu - społeczeństwo z zaciekawieniem spogląda na ZHP. Sam często spotykam się z takim stwierdzeniem: "Proszę księdza, jednak tradycja jest w ZHP. Żeby nie wiem co ksiądz robił, to cała tradycja jest w ZHP. A jak to jest w księdza organizacji?" No i wtedy ja mówię, że jestem z ZHP. I jest wielkie zdziwienie. Na pewno są pozostałości po dawnej epoce, po dawnym systemie i stąd przyszywa się nam jakieś łatki czerwone czy też różowe. Ale potrzeba więcej życzliwości. Ceni się nas za to, że jesteśmy otwarci, że mówimy o braterstwie, staramy się dążyć do jedności, chcemy rozmów z innymi organizacjami, że nasza organizacja się nie zamyka. Nie wspominam już o takich momentach z życia społeczeństwa jak powódź, kiedy harcerze włączyli się do działań.

JAKI jest nasz wizerunek? Jest też tak, że tam, gdzie jest niewłaściwa postawa harcerki, harcerza czy instruktora, niedobre działania, niedobre świadectwo mogą się one spotkać z negatywną opinią na temat harcerzy. Najbardziej interesuje mnie, co o naszej organizacji harcerskiej sądzą młodzi ludzie. Myślę, że oni patrzą w naszym kierunku z jakimś zaciekawieniem, ale też i z lękiem, bo harcerstwo mówi o potrzebie służby. To, co zawarte jest w Prawie Harcerskim, jest tak oryginalne, zwłaszcza teraz, gdy obowiązuje styl materialny. A my tu mówimy o naszych ideałach.

Hm. Michał Zarzycki (ZHR)

TRUDNO mi powiedzieć, jaki jest wizerunek ZHP w społeczeństwie, ponieważ zajmuję się głównie odbiorem ZHR-u. Z tego, co wiem, to wydaje mi się, że ZHP jest ciągle pojmowane jako "czerwone harcerstwo", jako organizacja, która nie zerwała jednoznacznie z przeszłością sprzed 1989 roku, kiedy była organizacją propaństwową, zarządzaną bądź kontrolowaną przez PZPR. Ugruntowuje to spojrzenie fakt, że wciąż wielu instruktorów ZHP współpracuje z SLD, który jest, przynajmniej w moim mniemaniu, dziedzicem spuścizny komunistycznej w Polsce. Druga rzecz, to mimo deklarowanej na przykład abstynencji w Prawie Harcerskim, wciąż jest wiele przykładów środowisk i instruktorów, którzy radośnie i bez żadnych skrupułów łamią to Prawo, dając tym samym przykład nieistotności pewnych założeń ideowo-wychowawczych organizacji i obniżając jej odbiór w społeczeństwie. Ta sytuacja uniemożliwia wszystkim organizacjom harcerskim w Polsce zaistnienie w świadomości społecznej jako wartościowe i partnerskie organizacje ideowo-wychowawcze. Dla przeciętnego Polaka nie ma znaczenia, czy ktoś jest z ZHR, ZHP, Zawiszy, skądkolwiek. Jest harcerzem. I kiedy on widzi, że harcerze łamią Prawo, to jakkolwiek ten dobry harcerz chciałby zapewniać o prawości swej organizacji, nikt mu nie uwierzy.

Dr Adam Liebert

DOSZŁO do tego, że dla ludzi harcerz to zasmarkane dziecko w krótkich majtkach, pytające o drogę. I to się kłóci z moją wizją młodego człowieka - harcerza pytającego, w czym może pomóc. Po 1989 roku miało miejsce generalne obniżenie prestiżu harcerstwa. Przestało ono wówczas być w awangardzie wychowania. Tych różnych bardzo awangardowych pomysłów albo nie ma, albo my (ludzie z zewnątrz, obserwujący harcerstwo na podstawie telewizji, czy tego, co dzieje się w szkołach) nic o tym nie wiemy. Być może ten brak aktywności jest iluzją, tzn. aktywność jest, tylko nikt nic o tym nie wie. Ja mam wrażenie, że nie ma obecnie takiej grupy instruktorów, która ma wystrzałowe propozycje programowe dla współczesnej młodzieży.

Hm. Ryszard Pacławski (ZHP)

PANUJE przekonanie, że wizerunek może zostać zbudowany przez świetną pracę Biura Prasowego, rzeczników prasowych, Wydział Promocji. Tak nie jest. Oczywiście ważne jest, co robią te zespoły instruktorów, ale najważniejsze jest to, jak swoją codzienną pracą budujemy wizerunek harcerstwa w społeczeństwie. Najlepsza "propaganda" tego nie zastąpi. Nie jest chyba tak źle z wizerunkiem ZHP w społeczeństwie. Ostatnie badania opinii publicznej pokazały, że cieszymy się zaufaniem i pomagamy rodzicom w wychowaniu młodzieży. Ale należy też zauważać nasze słabości. Najbardziej osłabia nasz wizerunek nieprzestrzeganie Prawa, słaba działalność programowa i nieudacznictwo niektórych ludzi.



 Generuje GazEla