Czuwaj

2/2001

 Poprzedni numer  Strona nadrzędna  Następny numer


Napisz do nas:
czuwaj@zhp.org.pl
PO ZEBRANIU RADY NACZELNEJ

Ten konflikt możemy rozwiązać

DRUHU Redaktorze!

ZAPOZNAŁAM się z Druha listem kierowanym do członków Rady Naczelnej i w związku z tym chciałam podzielić się kilkoma refleksjami.

JEST smutne, że taki tekst w ogóle powstał. Oznacza to, że są w ZHP sprawy budzące niepokój nie tylko Druha. Jeżeli Rada Naczelna nie uznała za wystarczającą rekomendacji druha Naczelnika i pozostawiła nie obsadzone tak ważne funkcje, to albo są powody, aby uznać kandydatów za nieodpowiednich (ale z tekstu nie wynikało, aby ktoś takie powody przedstawił), albo niektórzy członkowie Rady opierają swoje decyzje nie na poważnych podstawach a na plotkach, pomówieniach, przypuszczeniach. Bez względu na to, który

Z motywów takiej decyzji Rady Naczelnej jest prawdziwy, sama decyzja budzi niepokój. Nie sądzę, aby członkowie Rady chcieli świadomie "rzucać kłody pod nogi Naczelnikowi, którego [Rada] wybrała na funkcję dwa miesiące wcześniej". To raczej wynik działania plotki, która drobne fakty (lub ich brak) kreuje na olbrzymie problemy. Jeśli powodem takiej decyzji Rady był "konflikt między władzą ustawodawczą a wykonawczą", to na czym właściwie ten konflikt polega? Czy nie można go rozwiązać?

CZY tylko druh Stefan Mirowski miał monopol na łagodzenie konfliktów i tylko On mógłby ten problem rozwiązać? Nie wierzę, że nie ma drugiej osoby, która mogłaby odgrywać taką rolę. To nie musi się odbywać tak samo, jak to robił druh Stefan. Ale przecież my wszyscy jesteśmy instruktorami i harcerzami. I wierzę, że wszyscy będziemy pamiętać o tym punkcie Prawa Harcerskiego, który mówi "Harcerz w każdym widzi bliźniego, a za brata uważa każdego innego harcerza".

hm. Barbara Wędrychowska-Szulc, Szczecin



 Generuje GazEla