Czuwaj

2/2001

 Poprzedni numer  Strona nadrzędna  Następny numer


Napisz do nas:
czuwaj@zhp.org.pl

Zapoznając się z treścią grudniowej wypowiedzi druha Grzegorza Całka ("Czuwaj" 12/2000) pod tytułem "Nowa filozofia, czyli harcerstwo XXI wieku" odniosłem wrażenie, jakby druh Grzegorz czytał w moich myślach. Nie był to jednak proces sklonowania bratnich myśli, skoro nosi w sobie wyraźne cechy indywidualności autora. Właśnie ta "indywidualność" pozwala mi odnieść się do niektórych spraw z innego punktu widzenia.

Z druhem Całkiem nie całkiem polemicznie
 Stanisław Dąbrowski

MYŚLĘ, że profesjonalne przygotowanie Zjazdu ZHP trzeba potraktować poważnie. A nasza "Strategia rozwoju ZHP w latach 1999-2007" wymaga pilnego opracowania planów operacyjnych, czyli: Co? Kto? Gdzie? Kiedy? Za ile? I to są główne zadania wydziałów i zespołów Głównej Kwatery na rok 2001.

Z planów operacyjnych powinny wynikać niezbędne zmiany w zapisach Statutu. A ze strategii i planów operacyjnych - sprawne i skuteczne zaplecze naszego działania, czyli sformułowanie roli i zadań dla Głównej Kwatery, komend chorągwi i hufców oraz środki na ich realizację. Co zrobić, by właśnie hufiec mógł podołać realizacji zadań operacyjnych Związku, a chorągiew realnie wspierała i wspomagała starania hufców? Jak dla dobra Związku (szczególnie w hufcach i chorągwiach) rozdzielić sprawy administacyjno-gospodarczo-finansowe od programu i kształcenia; obozy, kolonie, zimowiska organizowane przez harcerzy od tych "dla harcerzy"? Kluczem do rozwiązania owych problemów może być bardzo trafne stwierdzenie druha Grzegorza: tylko tyle chorągwi, tylko tyle Głównej Kwatery, ile to konieczne, tyle drużyny, hufca, ile to możliwe.

NADZÓR komend chorągwi nad gospodarką materiałowo-finansową hufców istotnie wymaga bardzo zdecydowanych i fachowych działań, bowiem brak skutecznej kontroli, przy niewiedzy, niekompetencji niektórych komendantów naraża Związek na poważne straty majątkowe i podważa naszą wiarygodność w rozliczeniach finansowych. Należałoby się zastanowić, jaki zakres pełnomocnictw powinni udzielać komendanci chorągwi młodym, niedoświadczonym, nieprzeszkolonym w sprawach gospodarczo-finansowych, społecznym komendantom hufców. Czy w takich przypadkach chorągiew nie powinna przejąć od hufca obsługi tych zadań, a prace w hufcu skoncentrować wyłącznie na realizacji programu i szkolenia?

PROGRAMY ogólnozwiązkowe muszą być realizowane w każdym hufcu, a środki na ich realizację powinny być przekazywane z Głównej Kwatery jako zadanie zlecone. Ale przy obecnym systemie wspomagania organizacji pozarządowych przez państwo, a także z powodu braku wiedzy i umiejętności o możliwościach i sposobach zdobywania funduszy z różnych źródeł - jest to mało realne. Dlatego programy te są nieobowiązkową propozycją realizowaną przez te hufce, które trafnie zdiagnozował druh Grzegorz. O fundusze na realizację programów ZHP Główna Kwatera, komendy chorągwi i hufców powinny występować do odpowiednich funduszy Unii Europejskiej, ministerstw, fundacji, władz samorządowych i lokalnych, jak słusznie zauważył druh Grzegorz. Niestety, zbyt mało piszemy wniosków, a jeszcze mniej otrzymujemy przyznanych funduszy.

DO kontroli działań hufców uprawnione są komisje rewizyjne, ewentualnie zespoły kontrolne powołane przez komendanta chorągwi. Gdyby w chorągwiach działały rady chorągwi, mogłyby one również powoływać specjalne komisje do przeprowadzenia doraźnych kontroli, badań, analiz itp. Ale niechęć znacznej części instruktorów do powrotu rad, wypływająca m.in. z lęku przed ich funkcjami uchwałodawczymi i pośrednio kontrolnymi, jest tak duża, że chyba nieprędko powrócimy do demokratycznych zasad zarządzania organizacją na szczeblu chorągwi i hufca.

ŻEBY komendanci chorągwi mogli skutecznie kontrolować i egzekwować zadania i zalecenia od komendantów hufców, nie mogą być przez nich wybierani, jak to jest dotychczas. Należy bezwzględnie rozgraniczyć pion pracowników etatowych (obsługi administarcyjno-gospodarczej) od społecznych funkcji statutowych. Komendanci powinni być wyłaniani drogą konkursów lub przeglądu ofert i zatrudniani na czas określony (kadencji). Niezdrowy to model, w którym zwierzchnik jest zależny od podwładnego pozostając pod presją wyniku następnych wyborów. Dla dobra Związku powinniśmy przyjąć następującą zasadę: chcesz być społecznym komendantem - musisz być wybrany; chcesz być etatowym komendantem - musisz wygrać konkurs. W obu przypadkach kandydat musi wykazać się odpowiednią wiedzą, wykształceniem, doświadczeniem. Społeczny: znajomością pedagogiki, zarządzania zasobami ludzkimi, metodyki harcerskiej, programu kształcenia. Etatowy: organizacji i zarządzania, podstawową wiedzą z zakresu finansów, administracji rządowej i samorządowej, marketingu itd.

SĄDY harcerskie mają tylko i wyłącznie funkcję orzekającą, pojednawczą i wyjaśniającą - nigdy kontrolną. Każdy instruktor może odwołać się od decyzji przełożonego do wyższej instancji lub właściwego sądu harcerskiego.

PRZED nami XXXII Zjazd ZHP. Podzielam obawy druha Grzegorza, że delegaci z lęku przed nowym niewiele zmienią w systemie zarządzania i organizacji pracy Związku. Strach przed utratą pracy, funkcji jest u niektórych silniejszy niż dobro Związku. Obym się mylił i miło po zjeździe rozczarował. Niech przynajmniej powrócą rady chorągwi, a etatowi komendanci przestaną być wybierani.

REFORMA zadań, organizacji i zarządzania w chorągwiach i hufcach jest koniecznością. Im szybciej to nastąpi, tym lepiej; tym mniejsze poniesiemy straty; tym większą będziemy mieli szansę, że młodzi ludzie "zagłosują nogami" i spośród dwudziestu tysięcy działających w Polsce stowarzyszeń wybiorą Związek Harcerstwa Polskiego. Ale będzie to wymagało niezwykle trudnego przekształcenia ludzkich postaw i nawyków.

hm. Stanisław Dąbrowski



 Generuje GazEla