Czuwaj

2/2001

 Poprzedni numer  Strona nadrzędna  Następny numer


Napisz do nas:
czuwaj@zhp.org.pl

Mundur - nasza duma!

PONIŻSZY tekst jest próbą odpowiedzi na artykuł "Mundur - nasza duma?" druha Marcina Kowalczyka, który ukazał się w "Czuwaj" nr 12/2000.

Z artykułu przebija jednoznacznie propozycja zmian w regulaminie mundurowym w postaci wprowadzenia wojskowego "moro" jako harcerskiego munduru polowego i opracowanie nowego kroju dla munduru "galowego".

NIE będę spierał się w sprawie jakości mundurów z KaDeHa, wszyscy wiemy, jak wyglądają. Mówi się, lepszy materiał kosztuje... Ale czy w ramach aktualnej ceny mundury nie mogłyby być przynajmniej porządnie zszyte?

NIE zgadzam się za to z przedstawionym w artykule poglądem, że nie możemy być dumni z munduru. Mundur harcerski jest i powinien być dla nas powodem do dumy.

BARDZO zdziwił (żeby nie powiedzieć - zbulwersował) mnie też pomysł wprowadzenia "moro" jako regulaminowego ubioru polowego. Nie, nie jestem przeciwny "panterkom" w ogóle (choć sam nie noszę ich od dłuższego czasu). Do pasji doprowadza mnie jednak widok harcerza (szczególnie starszego) stojącego np. na apelu w spodniach "moro", często spiętych zwykłym pasem i w mundurze harcerskim. Do tego zarzucamy jeszcze kurtkę "w plamy" i mamy już naszego wojownika (może jeszcze zdejmijmy spod "plamiaka" mundur?).

AUTOR artykułu wspomina o praktyczności munduru wojskowego. Dobrze. Ale po co porównywać go z naszym tradycyjnym, będącym naszą oznaką przynależności do harcerstwa, mundurem? Chyba że chcemy zobaczyć drużyny biegające cały rok w moro, na którym znajdą się krzyże harcerskie, sznury funkcyjne, stopnie... Jak dla mnie - ohyda (wracając do wojownika: może przypnijmy mu do pasa jeszcze kaburę?).

PISZE druh Marcin o tym, że harcerze nie przychodzą do szkoły w mundurach, a "panterki" są częstym gościem szkół. Tylko czego to jest efektem? Chyba nie muszę przypominać cyklu o "Kawalerii powietrznej", który odbił się szerokim echem także w naszym Związku. - Polecenie zrozumiałe. Wykonuję. - to chyba nie nasz ideał wychowawczy. Nie wierzę też, że zmiana kroju munduru wprowadzi nagle "modę harcerską" do szkół. Powodów nienoszenia mundurów w szkołach jest wiele. Ja uważam, że mundur ma cechy użytkowe, które w szkole są po prostu nieprzydatne.

W jednym miejscu muszę przyznać druhowi Marcinowi rację. Mundur harcerski jest niepraktyczny. Tylko czy nie jest to wina środowisk? Czy chusta ma nam służyć tylko za ozdobę? Nie chcę rozpatrywać tutaj wszystkich elementów umundurowania (choć i dla wywijek znalazłoby się zastosowanie).

Z powyższego wynika niezbicie, że jestem stanowczym przeciwnikiem dalszego militaryzowania Związku. Rok temu odpowiadałem na pytanie: Dlaczego ZHP jest tak zmilitaryzowany? Odpowiedziałem wtedy, że staramy się ograniczyć ten militaryzm. Teraz nie jestem pewien, co bym odpowiedział.

* *  *

PRZED XXXII Zjazdem stoi wiele problemów naszego Związku, na które trzeba będzie znaleźć rozwiązanie. Niejednokrotnie trzeba będzie podjąć odważne decyzje - może w rezultacie jednej z nich wygra opcja "munduru moro", a może zmienimy mundur na koszule, jakich używają organizacje skautowe, ale nie mamy już czasu na odkładanie decyzji.

pwd. Krzysztof Kujawski, Chorągiew Zachodnio-Pomorska



 Generuje GazEla