Czuwaj

4-5/2001

 Poprzedni numer  Strona nadrzędna  Następny numer


Napisz do nas:
czuwaj@zhp.org.pl

Od Redaktora

DŁUGO oczekiwana wiosna wreszcie nadeszła; jeszcze chwila, a pakować będziemy plecaki i wyjeżdżać na obozy. Tym razem gorączka obozowa będzie nieco mniejsza niż przed rokiem, nie ma wszak wielkiego gnieźnieńskiego zlotu, w przygotowaniu którego zaangażowanych było wielu instruktorów i wiele drużyn. Czeka nas jednak Zlot Grunwaldzki, PZHS, Festiwal w Kielcach, perkozowy LAS, Starszoharcerska Akcja Szkoleniowa, Bieszczadzka Akcja Letnia i dziesiątki, setki obozów. Jak co roku...

CAŁY czas towarzyszyć nam będzie myśl o zbliżającym się zjeździe ZHP. Dlatego w dzisiejszym, nieco grubszym, "podwójnym" numerze kilka tekstów, niekoniecznie z nadtytułem "XXXII Zjazd ZHP", do tego zjazdu się odnosi. Na przykład bardzo zjazdowy jest mój przegląd listów, który zmieściłem w "Zamiast wężykiem". Liczę na to, że ta zmiana wam się spodoba.

ZWRÓĆCIE uwagę, że przedstawiamy dziś w różnorodnej formie wypowiedzi trzech komendantów hufców. Liczę na to, że te materiały będą pomocne innym komendantom, którzy mogą porównać działalność tych, którzy zechcieli się zaprezentować w "Czuwaj", z własnymi dokonaniami. Nadal zapraszam do współpracy wszystkich hufcowych. Nie jest przecież tak, że nie macie problemów, ale macie także pozytywne doświadczenia. Nie ja wymyśliłem, że należy uczyć się na błędach - najlepiej cudzych.

NIE udało mi się pobudzić do dyskusji komisji stopni instruktorskich. Wydaje się, że prowokujące wypowiedzi sprzed dwóch miesięcy nie wzbudziły waszego zainteresowania. Szkoda.

NIEZŁYM pomysłem jest rubryczka "Czytelnicy pytają...". Będzie ona prowadzona tak długo, jak długo zadawać nam będziecie pytania - w listach, mailem, telefonicznie. A więc pytajcie, choć na odpowiedź w "Czuwaj" poczekać będziecie musieli ponad miesiąc.

JAKIŚ czas temu wydrukowaliśmy wywiad z przewodniczącym ZHR. Dziś, kontynuując prezentację krajowych organizacji harcerskich, publikujemy rozmowę z instruktorem "Zawiszy". W najbliższym czasie wrócimy na łamach "Czuwaj" do przedstawienia naszej współpracy z ZHR-em na szczeblu centralnym. Nie jest ona prosta. Będąc członkami WOSM i WAGGGS możemy formalizować nasze współdziałanie w określonym zakresie. Nic nie stoi na przeszkodzie, by współpracowały ze sobą drużyny lub hufce. Słyszałem o takim szczepie, gdzie część drużyn należy do ZHR, a część do ZHP. I jest dobrze.

Adam Czetwertyński

PS Skromny upominek za ocenę naszego miesięcznika otrzymał phm. Michał W. Sznapka z Lublińca. Zapraszam wszystkich czytelników do recenzowania "Czuwaj"! Nagrody czekają!



 Generuje GazEla