Czuwaj

4-5/2001

 Poprzedni numer  Strona nadrzędna  Następny numer


Napisz do nas:
czuwaj@zhp.org.pl

W zgodzie z Harcerskim Prawem

Chciałem się ustosunkować do wypowiedzi hm. Mariana Kasprowicza z "Czuwaj" (nr 1/2001). Pisze Druh o Prawie Harcerskim i konieczności przestrzegania niezmiennego w swej treści 10 punktu Prawa. Druh jest łaskaw traktować ludzi dążących do zmiany tego punktu jak niemalże zdrajców harcerstwa.

OTÓŻ zapytam Druha, jak wobec tego ma postępować... protestant? W kościołach protestanckich komunia jest podawana pod dwiema postaciami: chleba i wina. Będąc protestantem muszę wybierać między nakazem ludzkim, zapisanym w Prawie Harcerskim, i nakazem Bożym, zapisanym w Biblii, która jest dla mnie najświętszą prawdą. Nie muszę wyjaśniać, co wybieram. Zgodnie ze słowami apostoła Piotra, że należy bardziej słuchać Boga niż ludzi, wybieram złamanie Prawa Harcerskiego, aby być w zgodzie z nakazem Boga.

POWIE Druh, że protestantów jest mało i nie warto tak małej grupy uwzględniać. Ale ja odpowiem, że ich liczba zaczyna rosnąć i to właśnie wśród młodzieży, dlatego jest ich mało w harcerstwie, bo ewangelicy nie chcą być zmuszani do takich wyborów. Jedną z nadrzędnych norm moralności protestanckiej jest przestrzeganie prawa. Jeśli wiem, że będę musiał wybierać, wolę w coś takiego się nie pakować. Korekta 10 punktu, na przykład:

"HARCERZ jest czysty w myśli, mowie i uczynkach. Jest wolny od wszelkich nałogów i uzależnień", pozwoliłaby zrobić miejsce choćby dla protestantów i pozwoliłaby całej masie innych instruktorów skończyć z chowaniem się po kątach.

FIKCJĄ jest twierdzenie Druha, że w ZHP przestrzega się Prawa Harcerskiego. Zwłaszcza 10 punktu nie przestrzega się w żadnej organizacji, choć może ZHR podchodzi do tego poważniej niż my. Nie bądźmy przy tym bardziej papiescy niż papież. ZHP poza granicami Kraju od lat ma w 10 punkcie Prawa zwrot "Harcerz jest czysty w myśli, mowie i uczynkach. Zwalcza nałogi". Takie jest brzmienie w organizacji tworzonej przez przedwojennych instruktorów, w tym Olgę Małkowską i Michała Grażyńskiego.

NATOMIAST zgadzam się, że dostosowywanie norm etycznych i wzorców wychowawczych (a tym jest Prawo Harcerskie) do obowiązującej mody, jaka by ona nie była, jest nieporozumieniem. Podobnie jak rozdawanie prezerwatyw. Obóz harcerski to nie dom schadzek.

pwd. Maciej Pietraszczyk

125 SDRI "GROM"

Hufiec Warszawa Żoliborz



 Generuje GazEla