|
|
|
|
W podzięce za okazane serce
DAJESZ dzieciom słońce, rozpalając w nich uczucia gorące. DAJESZ dzieciom serce, podając je im na ręce. DAJESZ dzieciom przyjacielską dłoń, z ich serc budując RODZINNY dom, A oni Ci składają w podzięce Order Uśmiechu w Twe ręce... 24 lutego 2001 r. w Domu Kultury w Rybniku-Boguszowicach hm. Teresa Knura - komendantka Hufca Ziemi Rybnickiej otrzymała Order Uśmiechu, przyznany jej na wniosek dzieci w podzięce za ofiarowane im serce. DH. Teresa Knura jest komendantką rybnickiego hufca od 1991 r., wcześniej przez 8 lat pełniła funkcję zastępczyni komendanta, a w latach 1975-83 szefowała funkcjonującemu wówczas hufcowi w Gaszowicach. Organizuje obozy dla zuchów, harcerzy oraz dzieci z rodzin ubogich i zagrożonych różnymi patologiami. Cieszy się opinią osoby niezwykle pogodnej i o gorącym sercu. O godzinie 11.00 w sali Domu Kultury zebrało się mnóstwo gości. Są kawalerowie Orderu Uśmiechu, władze miasta, przyjaciele, rodzina oraz zuchy, harcerze i instruktorzy Hufca Ziemi Rybnickiej. W pierwszej części uroczystości dh. Teresa rozpala symboliczny kominek poświęcony Dniu Myśli Braterskiej, po czym zasiada wraz z harcerzami ze szczepu harcerskiego w Boguszowicach w ogniskowym kręgu. W tym czasie, kiedy harcerze recytują wiersze, na ekranie wyświetlane są przezrocza. W momencie, kiedy pojawia się zdjęcie druhny Tereski, jedna z harcerek opowiada o niej, mówi o zwykłych, małych rzeczach, dzięki którym pokochali swoją komendantkę. O tym, że jest zawsze, gdy jej potrzebują i że uczy ich, jak postępować w harcerskim życiu. I nadszedł czas na wręczenie odznaczenia. Członkowie kapituły Orderu Uśmiechu wraz z laureatką zostają zaproszeni na scenę, gdzie uroczyście wręczają jej order. Ponieważ tradycji musi się stać zadość, więc druhnie Teresie podany zostaje puchar, w którym znajduje się sok nie z jednej, ale z dwóch cytryn! Zadaniem laureatki jest wypicie go do dna i okazanie szerokiego uśmiechu. Próba zakończyła się sukcesem! Dh. Teresa radośnie pokazała pusty puchar. GRATULACJOM nie było końca, nie zabrakło życzeń od męża i czterech córek (wszyscy są członkami ZHP), którzy na tę niezwykłą okazję ułożyli specjalny wiersz, będący mottem do tego artykułu.
|
|