KONFERENCJA INSTYTUTU HARCERSKIEGO

Harcerstwo wobec wyzwań współczesności

24 marca br., gdy po warszawskich ulicach wędrowały trasami rajdu "Arsenał" setki harcerek i harcerzy z ZHP, a trasami rajdu "Meksyk" harcerki i harcerze z ZHR, na terenie Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego odbyła się konferencja "Miejsce i rola harcerstwa w społeczeństwie" zorganizowana przez Instytut Harcerski w Warszawie wraz ze Związkiem Harcerstwa Polskiego na Litwie.

INSTYTUT Harcerski w Warszawie jest ośrodkiem naukowym. Powołany został w marcu 1997 r. przez grupę instruktorów i harcerzy zaangażowanych w pracę na Wschodzie. Powstanie Instytutu było jednym z owoców wielomiesięcznej dyskusji i poszukiwań sposobu, jak najskuteczniej można byłoby wspierać ZHP na Litwie oraz rozwijać współpracę i wymianę doświadczeń między harcerstwem w Polsce i poza jej granicami... - czytamy w informacji przygotowanej przez dr. Jacka Kurzępę - dyrektora Instytutu (a ja dodam - harcmistrza Jacka Kurzępę, instruktora ZHR, od wielu lat wspierającego bardzo aktywnie harcerstwo na Litwie, z którym to Jackiem znamy się z naszych wizyt na Wileńszczyźnie, a redaktor naczelny "Czuwaj" - jeszcze z czasów dużo, dużo wcześniejszych i od którego to Jacka nasza redakcja otrzymała zaproszenie na konferencję).

CELEM konferencji jest wymiana spostrzeżeń i doświadczeń dotyczących m.in. wyzwań oraz zagrożeń, przed jakimi staje harcerstwo w związku ze zmianami społecznymi i kulturowymi, zachodzącymi w ostatnich latach... Chcielibyśmy (...) znaleźć odpowiedź na pytania, jak wobec nich zachować się powinno harcerstwo, na jakich sojuszników w społeczeństwie może liczyć i jakie przedsięwzięcia oraz programy powinno inicjować - napisali w zaproszeniu organizatorzy. Do dyskusji zaprosili oprócz instruktorów ZHR i ZHPnL (reprezentowanego przez przewodniczącego, naczelniczkę i naczelnika oraz grupę instruktorów) przedstawicieli środowiska ZHPpgK z Wiednia oraz delegację zaprzyjaźnionych skautów z czeskiego "Junaka". Z ZHP był oprócz mnie druh phm. Staszek Orczykowski komendant

KI "Ostoja", który od lat współpracuje ze środowiskiem ZHPnL w Miednikach Królewskich i Wilnie.

PRZYZNAM szczerze, że po przeczytaniu przesłanego wcześniej programu konferencji, organizowanej pod patronatem pani Marszałek Senatu, spodziewałam się (może niesłusznie), że będzie to duże międzynarodowe przedsięwzięcie. Tymczasem spotkaliśmy się w kameralnym gronie około 30 osób. Ale może właśnie fakt, że było nas tak niewiele, sprawiło, że to spotkanie instruktorów z różnych organizacji harcerskich z różnych krajów, a także braci-skautów zza południowej granicy, przerodziło się w rozmowę, dyskusję i wymianę opinii na tematy, które są nam wszystkim bliskie, choć działamy w różnych warunkach i różnimy się często podejściem do poszczególnych problemów.

O czym więc dyskutowaliśmy w moim zespole?

O obszarach w życiu społecznym, gdzie brak jest harcerstwa i o przyczynach tego stanu rzeczy, w tym o sytuacji dzieci wiejskich; o indolencji programowej harcerstwa wobec gimnazjum (i w ogóle -  wobec tej grupy wiekowej w skautingu); o konieczności reagowania na zachodzące wokół zmiany i zagrożenia, przed jakimi staje młodzież, o potrzebie szerokiego programu społecznego harcerstwa i skautingu, jeśli chcemy odgrywać rolę w procesie wychowania młodego pokolenia; o tożsamości organizacji w kontekście integrującej się Europy - z czego nie można zrezygnować, czego bronić, a co nowego warto przyjąć; i o tym, czy chcemy, czy gotowi jesteśmy uczyć się od innych.

TEN wątek gotowości do uczenia się od innych, otwartości, tolerancji, akceptowania różnych rozwiązań pojawiał się w naszej rozmowach często i jest to, uważam, bardzo duża wartość konferencji.

PRZEDSTAWICIEL ZHPnL mówił o tym, jak ważne jest wskazanie młodzieży harcerskiej, tam na Litwie, celu, uświadomienie jej, po co jesteśmy w harcerstwie. I o tym, że musimy to robić atrakcyjnie, bo jest konkurencja, która czasem potrafi się lepiej zaprezentować - przedstawia ofertę i niczego w zamian nie żąda, a u nas trzeba przecież coś od siebie dać...

O tym, jak trudno jest w zachodnim świecie, w którym od dawna rządzi pieniądz, zachęcić ludzi do harcerstwa, mówili instruktorzy z Wiednia. Ale im się to udaje już od dwudziestu lat. Mają w Wiedniu duży szczep i wielu dorosłych wychowanków, z których są dumni. A że ci zupełnie już dorośli mają liberalne podejście do 10 punktu Prawa Harcerskiego?... W tamtej rzeczywistości trzeba to zaakceptować.

OCZYWIŚCIE bez rozmowy o 10 punkcie Prawa w dyskusji o wartościach, jakie chcemy szerzyć w społeczeństwie, nie mogło się obyć. Jeden z druhów z ZHR słusznie stwierdził, że często instruktorzy nie potrafią wytłumaczyć harcerzom, dlaczego warto przestrzegać Prawa; że jest to wychowanie do wolności, że nie chcemy robić rzeczy, które zniewalają i tworzymy zespół, który właśnie takich norm przestrzega.

BYŁA też rozmowa o naszym przywiązaniu do historii, tradycji, bo dla wszystkich nas - harcerek i harcerzy z różnych krajów - oczywista jest rola harcerstwa w wychowaniu patriotycznym, i ważne są dla nas symbole oraz nasze mundury.

DRUH z Czech miał zupełnie inne zdanie - bo dla niego przede wszystkim ważne jest, że "Junak" jest częścią światowego skautingu, i mundur, owszem, jest ważny, ale nie najważniejszy, bo gdy w Czechach skauting był zakazany, to ci, którzy czuli się skautami, rozpoznawali się po szpilce z kolorowym łebkiem, wpiętej w kołnierzyk...

NIE było rozbieżności co do jednego - wszyscy uczestnicy dyskusji zgodnie i jednym głosem mówili z troską o zagrożeniach, jakie czyhają dziś na młodzież, o narkomanii, alkoholizmie i innych patologiach społecznych. I o tym, że harcerstwo, skauting może być lekarstwem przeciw tym patologiom. Ale aby mogło spełniać swą rolę wychowawczą, musimy - my instruktorzy - traktować je poważnie i - z drugiej strony - musimy być traktowani poważnie i otrzymywać wsparcie ze strony państwa.

ŻEBY osiągnąć wspólny cel, musimy współpracować. To nieważne, że w szczegółach się różnimy. Przecież można do tego samego celu zmierzać różnymi drogami. To zdanie, wypowiedziane na początku konferencji przez prowadzącego ją w części plenarnej hm. Mariusza Gasztoła, obecne było podczas całego naszego spotkania aż do kominka, który połączył nas blaskiem świec i wspólnymi pieśniami.

hm. Halina Jankowska



 Generuje GazEla