Czuwaj

9/2001

 Poprzedni numer  Strona nadrzędna  Następny numer
90-LECIE HARCERSTWA

hm. Jadwiga Skiba

Nie lij, dyscu, nie lij,

Bo cie tu nie trzeba...

Krakowski jubileusz

- tak śpiewali uczestnicy Jubileuszowego Zlotu Krakowskiej Chorągwi ZHP, jaki odbył się w dniach 14-16 września na krakowskich Błoniach pod honorowym protektoratem ks. kardynała Franciszka Macharskiego, metropolity krakowskiego. Niestety, piosenka nie pomogła. W deszczu zbudowano więc piękną bramę, postawiono maszt i rozbito namioty.

MOTTEM zlotu był wiersz Juliusza Brauna - twórcy pieśni "Płonie ognisko i szumią knieje":

Ile orłów nad nami, tyle orłów jest w nas,

Serca mamy gorące i mocniśmy jak drzewa.

Nic nas w drodze nie powstrzyma,

ni zwątpienie, ni zło.

Ponad nami się w górze krzyk tryumfu przelewa,

Kto jesteśmy, pytacie?

Harcerzami nas zwą.

I orły, i harcerze deszczu się nie boją. Strugi deszczu nie przeszkodziły więc w rozbiciu sześciu tematycznych podobozów zlotowych: Narodziny, Czas próby, Dorastanie, Drogą przemian, Teraźniejszość, Ku przyszłości. I w tych podobozach zamieszkało ponad 1000 harcerek i harcerzy. Ich gościem w dniu otwarcia zlotu był naczelnik ZHP hm. Wiesław Maślanka. A potem były gry terenowe i miejskie (m.in. gra ekologiczna), spotkania zuchowe, pokazy ratownictwa pożarniczego, konkursy i normalne obozowe życie.

WSZYSTKIM zlotom towarzyszą przeróżne tematyczne wystawy. Tak było i tym razem. Pokazano początki skautingu na ziemi krakowskiej i historię harcerstwa w odznakach i plakietkach, pochodzące ze zbiorów hm. Jacka Nawrockiego. Muzeum Czynu Niepodległościowego na Oleandrach przedstawiło skautów i harcerzy w walkach niepodległościowych w latach 1914-1921. Jednym z komisarzy tej wystawy była druhna przewodnicząca hm. Maria Hrabowska, obecna w Krakowie przez dwa dni zlotu.

FATALNA pogoda przeszkodziła w zorganizowaniu pokazów balonowych oraz dwóch ognisk harcerskich. Jednak w parku im. H. Jordana zaśpiewał Zespół Pieśni i Tańca "Małe Słowianki" (pod kierunkiem hm. Władysławy Fancuzowej) oraz Szczep "Tęczowy" z Nowej Huty pod wodzą hm. Andrzeja Grabowskiego. Deszczu nie ulękły się także zuchy z hufca Kraków Podgórze. A wszystko odbyło się pod lasem... z parasoli! Jak zawsze perfekcyjnie i na bardzo wysokim poziomie artystycznym przedstawiła też swój kominkowy program druhna Barbara Wachowicz, wielki przyjaciel naszego Związku.

ZAKOŃCZENIE zlotu odbyło się w niedzielę 16 września. Po uroczystej mszy świętej w katedrze na Wawelu wszystkie grupy harcerskie i instruktorskie przemaszerowały na Rynek, gdzie odbył się uroczysty apel. Dostojne mury krakowskich kamienic na królewskim trakcie już dawno nie oglądały tak pięknego przemarszu harcerskiej młodzieży.

DOPEŁNIENIEM zlotu było wręczenie dwóch sztandarów. Jeden z nich otrzymał Krąg Instruktorów Seniorów "Powsinogów Bieszczadzkich". Krąg ten założył po kursie podharcmistrzowskim w 1957 r. w Bieszczadach nieżyjący już hm. Andrzej Bukowski. To jego imię nosi dziś krąg. Drugi sztandar otrzymał Hufiec Myślenice, który od 16 września nosi imię hm. Stefana Mirowskiego.

PO uroczystości na Rynku zaproszeni goście i instruktorzy zebrali się w pięknej sali Międzynarodowego Centrum Kultury. A tam śpiewały "Małe Słowianki", dyrektor Centrum prof. Jacek Purchla (wychowanek krakowskiej Szarej Siódemki) wygłosił wykład "Czym był i jest Kraków", grupie instruktorów oraz przyjaciół harcerstwa wręczono odznaczenia państwowe i organizacyjne. Między innymi Krzyże Oficerskie Orderu Odrodzenia Polski otrzymali hm. Ewa Piotrowicz i hm. Stanisław Spólnik, a Krzyże Kawalerskie hm. Irena Bryła i hm. Irena Piątek.

NA zakończenie spotkania życzono sobie kolejnego takiego zlotu za 10 lat, w stulecie powstania harcerstwa. Może do tego czasu meteorolodzy wymyślą metodę, by kolejny zlot odbył się w naszym niezawodnym, harcerskim gronie w pełnym blasku złotego słońca.

Kto raz przyjaźni poznał moc,

Nie będzie trwonił słów,

Przy innym ogniu, w inną noc

Do zobaczenia znów.



 Generuje GazEla