Czuwaj

9/2001

 Poprzedni numer  Strona nadrzędna  Następny numer
OD REDAKTORA

WIĘKSZOŚĆ naszych czytelników otrzyma ten numer "Czuwaj" razem z bardzo opóźnionym numerem lipcowo-sierpniowym. Liczę, że i w tamtym, i w tym znajdziecie wiele interesujących tekstów. Zawsze cieszy mnie dobra harcerska publicystyka, taka, która daje nam wszystkim wiele do myślenia. Mam nadzieję, że się tym razem nie zawiedziecie.

TERMIN zjazdu bardzo się przybliżył, a niektóre artykuły są jakby pisane do wybranych już na zjazd delegatów. Druhny delegatki i druhowie delegaci, pomyślcie, czy niektóre zamieszczone dziś w "Czuwaj" wypowiedzi nie są zbieżne z waszymi przemyśleniami.

POMIMO tego, że przygotowania do tego ważnego wydarzenia w życiu naszej organizacji już niektórym instruktorom spędzają sen z powiek, życie toczy się swoim trybem. Październikowa zbiórka Rady Naczelnej, ostatnia już w tej kadencji, przyniosła nowe decyzje w sprawie składek członkowskich. Do problemu tego wrócę w następnym numerze, tym przedzjazdowym, bo jest tego z różnych powodów wart. A piszę o tym w tym miejscu, bo może ktoś przeczyta nas w Internecie (numer znajdzie się tam długo przed wydrukowaniem) i może jeszcze będzie chciał równolegle ze mną swój tekst na ten temat opublikować...

SWOIM trybem toczy się też praca drużyn, hufców, chorągwi. Dostajemy sporo korespondencji, lecz wydaje mi się, że niektóre środowiska nie chcą pokazywać się na forum ogólnopolskim. Wstydzą się? A może instruktorzy z dużej części hufców uważają, że nie potrafią pisać? Dlaczego? Przecież każdy nosi buławę marszałkowską w plecaku. Bardzo mi żal, że wiele interesujących doświadczeń musi ulec zapomnieniu, bo nikt ich nie chciał opisać...

I po raz kolejny apeluję - przysyłajcie zdjęcia na okładki, i na tę przednią - zdjęcia pojedyncze (dziś taki mały eksperyment, ale nie będziemy go na co dzień kontynuować), i na tę tylną - reportaże z imprez, akcji, zbiórek. Przyznam, że nie mamy zapasów w naszym archiwum redakcyjnym.

Adam Czetwertyński

UWAGA, uwaga. Przypominam, że trwa nieustający konkurs na ocenę naszego pisma. Waszych listów, pokazujących nasze zalety i braki nie publikujemy, ale wszystkie uwagi bacznie analizujemy, zaś autorów najciekawszych tekstów premiujemy skromnymi nagrodami. Piszcie do nas!



 Generuje GazEla