Czuwaj

9/2001

 Poprzedni numer  Strona nadrzędna  Następny numer
O KSZTAŁCENIU DRUŻYNOWYCH (8)

phm. Wiesław Laskowski

Chorągiew Gdańska

Jak zakończyć kurs drużynowych?

Kurs drużynowych, tak jak każde inne przedsięwzięcie, powinien mieć swój wyraźny koniec. Taki, który na długo wszystkim zapadnie w pamięć. Poza możliwością wręczenia patentów powinien spełnić on jeszcze jedno, bez wątpienia ważne zadanie. Spiąć i podsumować wszystkie działania kursantów, przez co staną się one bardziej usystematyzowane.

PRZYJRZYJMY się kilku elementom, które składają się na zakończenie kursu.

Podsumowanie pracy uczestników

POSUMOWAĆ pracę uczestników można na wiele sposobów, a wybór sposobu uzależniony jest od wcześniej przyjętej koncepcji kursu. Podsumowanie powinno spełnić kilka zadań:

* usystematyzować i uporządkować zdobytą podczas kursu wiedzę i umiejętności,

* postawić kursantów wobec problemów, których umiejętność rozwiązania jest niezbędna w pracy z drużyną.

NIEZMIERNIE ważne jest, od samego początku, określenie jasnych i czytelnych "zasad gry". Każdy powinien wiedzieć, jakie wymagania się przed nim stawia i czego oczekuje.

NAJCZĘŚCIEJ określane są następujące warunki uzyskania patentu drużynowego:

ZAANGAŻOWANIE w przebieg kursu - kryterium, które podlega ocenie kadry, śledzącej postępy, obserwującej aktywność.

WYPRACOWANE materiały - jeżeli kurs w naturalny sposób pokazuje funkcjonowanie drużyny, to powinny się tam znaleźć także zadania międzyzbiórkowe. Kandydaci na drużynowych, opracowując różne materiały, uczą się jasnego formułowania i wyrażania myśli. Oczywiście trzeba umożliwić dostęp do biblioteczki programowo-metodycznej i zapewnić możliwość konsultacji. Na to wszystko musi zostać wygospodarowany czas.

NAJCZĘŚCIEJ oczekujemy opracowania takich materiałów, jak: konspekt zbiórki, karta próby na stopień harcerski, instruktorski, plan zadania zespołowego, rozkaz drużynowego, plan pracy drużyny, obozu drużyny (kolonii zuchowej), rozpisanie realizacji biwaku, przykładowe rozliczenie przedsięwzięcia drużyny, opracowanie cyklu sprawnościowego (zuchy), zaplanowanie majsterki do sprawności (zuchy).

POWYŻSZE przykłady wynotowałem łącznie z planów następujących kursów: Kurs Instruktorski "Z duchem czasu" oraz "Soplicowo" (Hufiec ZHP Kraków - Nowa Huta im. Mariusza Zaruskiego, odpowiednio 2000/2001), Śródroczny Kurs Drużynowych Gromad Zuchowych (Hufiec ZHP Gdynia, 2000/2001), Kurs Drużynowych Harcerskich (Hufiec ZHP Oświęcim, 2000).

INNE ważne zadania, na które można natknąć się, studiując plany różnych kursów, to na przykład przygotowanie i opowiedzenie gawędy na zadany temat, zdobycie sprawności harcerskiej, często samodzielnie opracowanej. Ciekawy pomysł prezentuje Kurs Drużynowych Harcerskich "Akela" z Hufca Gdańsk Wrzesz-Oliwa (2000), polegający na organizacji kursu zastępowych we własnych środowiskach. Wiele kursów zawiera w swoim programie końcowy element sprawdzenia umiejętności, wiedzy. Często przyjmuje on formę biegu drużynowego, instruktorskiego, który stawia uczestników w różnych sytuacjach, takich jak: znalezienie noclegu o bardzo późnej godzinie, wykonanie ogromnej ilości zadań przed odjazdem ostatniego pociągu, pokonanie rzeki, zorganizowanie zajęć grupie dzieci, mając bardzo mało czasu na przygotowanie.

POSTAWA - przypominając sobie słowa Andrzeja Małkowskiego - "Przyszłość skautostwa zależy od urzeczywistnienia typu skauta w życiu codziennym", zdajemy sobie doskonale sprawę z tego, iż instruktorem nie może zostać każdy. Instruktor musi się cieszyć nienaganną, wzorową opinią.

WAŻNĄ sprawą jest przygotowanie i przeprowadzenie

obrzędu zakończenia

PONIŻEJ przedstawiam jego przebieg w czasie Kursu Drużynowych Harcerskich "Czernica" organizowanym w Hufcu ZHP Gdynia (1994).

AL:WYBIŁA czwarta godzina. Pobudka. Alarm. Wymarsz z plecakami do najbliższej stacji kolejowej w Męcikale (4 km). Nikt nie ma pojęcia, co zdarzy się za chwilę. Wsiadamy do pociągu jadącego w kierunku Chojnic. Wysiadamy w ostatniej chwili i przesiadamy się na pociąg do Tucholi. Gdy osiągnęliśmy już miejsce docelowe, okazuje się, iż mamy dwie godziny czasu wolnego. Mamy spotkać się o godz. 12.30 na starym rynku. Nikt nie chce wierzyć. Jeszcze przed chwilą wczesna pobudka, szybki marsz, zaskoczenie - a teraz czas wolny. Ogarnęło nas jeszcze większe zdziwienie, gdy o umówionej godzinie komendant zaprosił nas na wyśmienity obiad w restauracji znajdującej się w stylowym podziemiu. Po obiedzie kolejna niespodzianka. Zniknęły talerze, a w ich miejsce pojawiły się kartki. Egzamin? - przemknęło nam po głowach. Na kartkach znajdowało się 12 zadań. Nad każdym zadaniem trzeba było chwilkę pomyśleć, zebrać całą praktyczną wiedzę wyniesioną z zajęć kursowych i przelać ją na papier. Przypomnieć sobie własne doświadczenia kursowe i wyciągnąć z nich wnioski. To było znakomite usystematyzowanie. Później znów przejazd pociągiem - tym razem do Serocka z przesiadką w Wierzchucinie. Wysiadamy wieczorem. Jest ciemno. Docieramy do miejscowości Nowy Jasiniec. Nocujemy w stodole na sianie. Nad ranem alarm mundurowy. Wymarsz po ciemku, trzymamy się za ręce, z zasłoniętymi oczyma. Za pagórków powoli zaczyna się wyłaniać tajemniczy obiekt - ruiny zamku kasztelańskiego. Wśród ruin rośnie 150-letnie drzewo, płonie harcerskie ognisko. Odczytany jest rozkaz, wręczone zostają patenty drużynowych. Przez cały czas panowało niesamowite napięcie. Nikt nie wiedział, co zdarzy się za chwilę.

OSTATNIĄ, lecz niezmiernie ważną sprawą jest

podsumowanie i ocena kursu

SKŁADAJĄ się na to dwa elementy:

ANALIZA - poprzez rozmowę z uczestnikami - indywidualną, zbiorową; wypełnienie ankiet przez kursantów, własne obserwacje, spostrzeżenia, monitorowanie późniejszej pracy uczestników;

WYCIĄGNIĘCIE wniosków - dokonane na podstawie danych uzyskanych wcześniej - wynotowanie mocnych i słabych stron i odpowiedzenie sobie, co zrobić, aby wzmocnić silne strony i wyeliminować słabe. Należy zastanowić się, czy cel kursu został osiągnięty (często możemy odpowiedzieć na to dopiero po kilku latach), czy przyjęta koncepcja była właściwa, czego na kursie zabrakło, a co było niepotrzebne. Czy my sami sprawdziliśmy się w roli kadry? W tym miejscu można pokusić się o wprowadzenie abstrakcyjnego pojęcia sprawności kursu, którą możemy zdefiniować jako stosunek liczby absolwentów kursu, którzy po np. 2 latach są zaangażowani w pełnienie swojej funkcji, do całkowitej liczby absolwentów. Im sprawność jest bliższa jedynce - tym lepiej.

TEN etap jest niezmiernie ważny, bowiem od niego zależy obraz przyszłych kursów, które dzięki uzyskanym doświadczeniom staną się jeszcze lepsze i bardziej efektywne.



 Generuje GazEla