Czuwaj

9/2001

 Poprzedni numer  Strona nadrzędna  Następny numer
KONFERENCJA EUROPEJSKA WOSM, PRAGA 2001

hm. Anita Regucka-Kwaśnik

Ten, który ma problemy z wystartowaniem...

JADĄC na Konferencję Europejską WOSM, oczekiwałam nagłego przypływu informacji na temat pracy z kadrą, od razu wiedziałam, na jakie warsztaty się zapiszę - "Dorośli, których potrzebujemy". A tu niespodzianka - największym olśnieniem okazały się zajęcia, na które aż wstyd było się zgłosić, bo oznaczało to przyznanie się do porażki.

JAK inaczej nazwać sytuację, gdy reprezentanci organizacji mającej ambicje być wiodącą w Europie, ze względu na swoją wielkość i dorobek, organizacji, która właśnie wdraża strategię rozwoju, organizacji, która przygotowuje się do podejmowania kluczowych decyzji na miarę nowego tysiąclecia, pracującej nad statutem, nad ofertą wychowawczą, nad strategią pracy z kadrą, zgodnie stwierdzają, że ich

organizacja nie wie, czy realizuje misję

SKAUTINGU? Przesadzam? Tylko troszeczkę!

PODCZAS wcześniejszych prac nad strategią rozwoju WOSM okazało się, że nigdzie nie ma wprost zapisanej misji skautingu. Nie chodziło tu o "suche" cele z konstytucji, ale ładne, efektowne zdanie. A co to za strategia bez misji? To wbrew aktualnym trendom! Nawet w fabryce zegarków strategia rozwoju zaczyna się od misji, a największej organizacji wychowawczej na świecie miałoby na nią nie stać? Ale co zrobić, żeby taka misja spodobała się skautowej braci? A w dodatku, żeby wynikało z niej, że skauting po 100 latach nadal jest potrzebny i atrakcyjny! I tak rozpoczęło się poszukiwanie właściwego sformułowania, konsultacje, rozkładanie każdego słowa na cząstki i składania go z powrotem, zakończone szczególną procedurą głosowania na Konferencji Światowej w Durbanie w 1999 roku. [1]

NA tej samej konferencji zobowiązano organizacje członkowskie do rozpowszechnienia przyjętej misji, a także do zapewnienia warunków do jej zrozumienia, a co za tym idzie - do jej realizacji. Wykorzystano też efekty dyskusji - niemal równocześnie z nowo uchwaloną misją przekazano listę wyzwań dla pojedynczych organizacji, jakie ona ze sobą niesie. Zaproponowano następującą procedurę:

* przetłumaczenie misji na własny język,

* określenie aktualnej sytuacji w organizacji, przez przeanalizowanie sześciu kluczowych wyzwań związanych z realizacją misji,

* wyznaczenie priorytetów,

* stworzenie planu rozwiązywania problemów znalezionych podczas tej *nalizy,

* przeprowadzenie zaplanowanych działań, a przez to zapewnienie, że organizacja na co dzień realizuje misję skautingu.Co my na to? Czy nasi

instruktorzy zauważyli tę pracę

WYKONANĄ w Durbanie? Ile osób zapoznało się z dokumentami? Gdzie są ich polskojęzyczne wersje? A z drugiej strony - kto ma się tym zajmować? Kto ma te dokumenty tłumaczyć, publikować, promować? Wiadomo, że jeśli ktoś się tym zajmie, nie wystarczy mu czasu na żadną inną działalność, tyle wartościowych wydawnictw powstało w różnych częściach świata... A jeśli nawet siłami społecznymi przeprowadzi się ich tłumaczenie z angielskiego, francuskiego, niemieckiego - ile osób się z nimi zapozna, nie mówiąc już o wykorzystaniu...

WRACAJĄC do Konferencji w Pradze. Pół dnia poświęcono na dyskusję o postępach w realizowaniu misji - na czym polegają problemy, jakie są pozytywne i negatywne doświadczenia, co może zrobić region europejski, żeby pomóc. Organizacje podzielone były według stopnia zaawansowania: te, które mają już priorytety i plan działania, te, które rozpoczęły analizowanie wydawnictw i te, które mają problemy z wystartowaniem. Całe szczęście, że w tej ostatniej grupie nie byliśmy sami...

DLACZEGO czasami tak trudno zacząć? Najczęściej z powodu braku świadomości.

* Czasami nie zdajemy sobie sprawy z tego, że to, z czym zmagamy się akurat w naszych organizacjach, nie jest tylko naszym problemem, ale wielu organizacji wokół. Niemal wszyscy tracą członków, narzekają na brak kadry, mają wątpliwości co do szans tradycyjnego skautingu w nowoczesnym, skomputeryzowanym świecie. A właśnie te problemy podczas prac nad misją zostały wskazane jako kluczowe.

* Czasami nie zdajemy sobie sprawy z tego, że problemy bieżące wynikają z ignorowania fundamentalnych zasad skautingu lub braku stosowania metody, że prowizoryczne rozwiązywanie jednego problemu generuje następnych pięć.

MOŻE spadek liczebności wynika z tego, że nie odpowiadamy na potrzeby współczesnej młodzieży? Jeśli zadziałamy akcyjnie, możemy rozwiązać problem liczby członków. Ale jeśli nabór się uda, to zlikwidujemy skutki, a nie przyczyny, w dodatku zaraz się okaże, że ściągnęliśmy następne problemy - nie mamy kadry dla właśnie zrekrutowanych młodych ludzi, zasobów finansowych na ich wspieranie, tracimy na wiarygodności itp. Dlatego

przedkładanie spraw bieżących

NAD rozwiązania systemowe może okazać się bardzo krótkowzroczne i jest wyrazem niedojrzałości organizacji.

* Czasami wydaje się nam, że wdrażanie misji skautingu oznacza zmiany w statucie - wpisywanie "cudzej" misji do naszej organizacji. Że rzecz polega tylko na przetłumaczeniu zapisów na własny język.

TYMCZASEM kluczową sprawą jest analiza naszej działalności i wyciągnięcie z niej wniosków.

* Czasami nie kojarzymy, że właśnie realizowane przez nas reformy, strategie, odnowy są równocześnie pracą nad realizacją misji.

ŻE jedyne, co musimy zrobić, to sprawdzić, czy o czymś nie zapomnieliśmy, nie zlekceważyliśmy, ewentualnie uzupełnić plan działania o brakujące elementy i przeskoczyć z grupy tych spóźnionych do tych będących w czołówce.

OPTYMISTYCZNIE zakładam, że ZHP jest przykładem tego ostatniego przypadku. Dlatego mam dla władz tych centralnych i tych lokalnych propozycję.

SPRAWDŹMY, jak się ma misja ZHP zapisana w Strategii do misji skautingu. Zastanówmy się nad tym, czy jesteśmy w stanie sprostać wyzwaniom stojącym przed skautingiem XXI wieku:

• Czy nasza oferta odpowiada na potrzeby członków ze wszystkich grup wiekowych?

• Czy stosujemy metodę harcerską (a może nawet skautową?)? Czy nasz system to jedyny w swoim rodzaju system wspierający wychowanie?

• Czy docieramy z naszą ofertą do wszystkich potencjalnych członków? • Czy mamy system pozyskiwania, szkolenia i wspierania kadry?

• Czy jesteśmy postrzegani przez instytucje i rodziców jako partnerzy, czy nasze relacje z zewnętrznymi instytucjami (państwowymi, samorządowymi, a także z innymi organizacjami i sponsorami) są zgodne z naszymi celami, ze skautowym charakterem naszej organizacji i nie naruszają naszej niezależności?

• Czy czujemy się członkami ruchu światowego?

MOŻE najbliższy zjazd mógłby wskazać, kto ma się tym zająć? A potem weźmy się do roboty - do poprawiania NASZEGO harcerstwa, nie zapominając poinformować tych z WOSM-u, że przeskoczyliśmy do wyższej ligi.

Misja skautingu

MISJĄ skautingu jest wspieranie wychowania młodych ludzi przez system wartości oparty na Przyrzeczeniu i Prawie Skautowym oraz pomaganie w budowaniu lepszego świata, w którym ludzie z powodzeniem realizują się jako jednostki i odgrywają konstruktywną rolę w społeczeństwie.

OSIĄGANE jest to przez:

* angażowanie ich w młodym wieku w nieformalny proces wychowawczy,

* zastosowanie specyficznej metody, która czyni z każdego główny motor własnego rozwoju jako osoby samodzielnej, solidarnej, odpowiedzialnej i zaangażowanej,

* pomaganie im w stworzeniu systemu wartości opartego na zasadach duchowych, społecznych i osobistych, wyrażonych w Przyrzeczeniu i Prawie Skautowym.

(WSTĘPNA wersja misji skautingu przyjęta przez 35 Światową Konferencją Skautową, Durban, 29 lipca 1999 r.).

[1] patrz "Czuwaj" nr 8/9 1999, s. 20-22



 Generuje GazEla