Czuwaj

9/2001

 Poprzedni numer  Strona nadrzędna  Następny numer
WSPOMNIENIE

Czuwaj Marylko!

TO Ty nauczyłaś mnie podstawowych umiejętności z zakresu służby sanitarnej. I my na wszystkich biegach sprawnościowych punkt sanitarny traktowałyśmy zawsze bardzo poważnie. Na obozach budziłaś respekt i podziw swą postawą instruktorską, zawsze nieskazitelnym mundurem i białymi skarpetkami. Od 1958 roku, kiedy założyłaś drużynę harcerek w Szkole Podstawowej w Jaworzu, aż do odejścia na wieczną wartę 3 września 2001 r. byłaś zawsze czynna w harcerskiej służbie w Hufcu Beskidzkim ZHP w Bielsku-Białej.

TO z Tobą, Marylko, przewędrowałam wiele dróg Twej ziemi kieleckiej. Pokazywałaś mi najpiękniejsze jej zakątki, tu pierwszy raz zobaczyłam, jak niepozorna mała rosiczka zjada muchę. Na tej ziemi w Suchedniowie stał Twój rodzinny dom, gdzie 9 kwietnia 1924 roku przyszłaś na świat. Tam 19 marca 1935 r. złożyłaś Przyrzeczenie Harcerskie, i tam w czasach II wojny światowej pełniłaś służbę łączniczki.Trudno wymienić wszystkie drogi razem przebyte od Tatr po góry dalekiej Gruzji.

TRUDNO wymienić wszystkie obozy od Szkoły Instruktorskiej na Buczu po Zlot Harcerstwa w Gnieźnie. A ile było płonących ognisk harcerskich, ile przyjaźni zawartych na harcerskich szlakach, ile nowych, zafascynowanych harcerstwem osób poznanych w czasie Twojego pobytu w Stanach Zjednoczonych.

NAM, instruktorom Hufca Beskidzkiego, wydaje się, że byłaś z nami zawsze, a przecież z ziemią beskidzką związałaś się dopiero w 1952 roku, gdy rozpoczęłaś pracę pielęgniarki w Beskidzkim Zespole Leczniczo-Rehabilitacyjnym najpierw na Buczu, w Górkach Wielkich później, aż do przejścia na emeryturę w Jaworzu.

A teraz zostało puste miejsce przy stole w naszej harcerskiej izbie - zostały wspomnienia wspólnie przeżytych dni, zostały umiejętności służby samarytańskiej, została pamięć o Tobie.

CZUWAJ! Druhno Marylko,

hm. Ewa Kossowska



 Generuje GazEla