PRAGNĘ BYC HARCERZEM (2)

Czy jestem patriotą?

POSTAW patriotycznych znamy wiele. Traugutt, dyktator powstania, za Polskę oddał życie. Piłsudski wydobył kraj z niewoli, Maria Skłodowska rozsławiła imię naszej Ojczyzny. Kwiatkowski, poniewierany po II wojnie, przedtem zbudował Gdynię i COP. Bohaterami byli żołnierze, partyzanci, powstańcy. Byli też robotnicy Poznania, którzy upomnieli się o Boga i godność, robotnicy Radomia, Ursusa, Wybrzeża, ofiary stanu wojennego. Groby bohaterów odwiedzamy na Wawelu, na Skałce, na Rossie, na Cmentarzu Orląt, w Katyniu, na Powązkach, tamże na "Łączce" i w wielu innych miejscowościach.

TAK. Do takich postaw trzeba dorosnąć, jeśli dom, Kościół, szkoła nie wychowały wcześniej. Czasem idąc małymi kroczkami. Niekoniecznie musi to oznaczać utratę życia. Czasem - wyraźne samozaparcie, upór, konsekwencję i wiedzę.

DANA jest nam pewna władza. Nie chodzi tu o władzę nad innymi, ale przede wszystkim nad swoim postępowaniem. Można nawet powiedzieć, że mamy niejako trzy władze: nad dysponowaniem swoim czasem, swoją wiedzą i władzę nad środkami, którymi dysponujemy.

PRZEŚLEDŹMY możliwości, jak z nich korzystamy.

CZY egoistycznie myślimy tylko nad tym i robimy tylko to, co nam przyniesie dochód, korzyść i pożytek? Czy uwzględniamy potrzeby nie tylko swoje i swojej rodziny, ale zauważamy potrzeby innych: sąsiadów, regionu, kraju? To jest, w największym skrócie, nasza Ojczyzna, czasem mała Ojczyzna. Służba jej daje nam niewątpliwie i osobistą satysfakcję, i być może społeczne uznanie. Ma to niebagatelny sens, ale, o zgrozo, nie powinno być "motorem" naszego działania!

JAK wykorzystujemy naszą wiedzę? Zdarza się, że po nabyciu kwalifikacji marzymy o wyjeździe i, co więcej, wyjeżdżamy za granicę. Nie pamiętając o tym, że jedliśmy polski chleb, że uczyła nas polska szkoła, leczyli polscy lekarze, że zapewniało nam egzystencję przez długi czas polskie Państwo. I jakby nigdy nic wyjeżdżamy stąd, podporządkowujemy się obcym pracodawcom, "urządzamy się", nie czując się wcale lub tylko symbolicznie zobowiązani wobec własnego społeczeństwa, kraju, Ojczyzny.

TRZECIA sfera to sposób gospodarowania środkami, jakimi dysponujemy. Chodzi nie tylko o pieniądze, ale i inne "składniki majątkowe". Zatrzymajmy się jednak na pieniądzach.

IDZIEMY w niedzielę do kościoła. I opada nas gromada żebraków, często przywiezionych samochodem, okazując rzeczywiste lub sfingowane kalectwo. Odżałowujemy grosze, złotówki, czasem coś więcej. Bo nas na to stać, mamy uczucie spełnienia dobrego czynu i wewnętrzną satysfakcję.

DRUHNY! Druhowie! Bądźmy odważni! Jeśli rzeczywiście stać nas na wspieranie innych, to róbmy to rozsądnie. Kościół i wybrane szacowne instytucje społeczne nasze środki przekażą rzeczywiście potrzebującym.

ALE to nie wszystko.

CZY zastanawialiśmy się, jak wydajemy nasze pieniądze? Czy one służą rodakom? Czy załatwiamy swoje sprawunki w pobliskim sklepiku, gdzie z dochodów utrzymuje się cała rodzina lub zatrudnieni ekspedienci, czy też trafiamy do wielkich supermarketów prowadzonych w większości przez kapitał zagraniczny, gdzie wprawdzie jest trochę taniej, jeśli nas nie oszukają na cenie, rachunku lub w inny sposób, ale skąd zyski odpływają za granicę? Czy jesteśmy lojalni wobec własnych rodaków, nawet za cenę nieco wyższych kosztów nabycia towaru? No i wreszcie - czy preferujemy zakup wyrobów wyprodukowanych w Polsce? Czy mamy świadomość, że to jest właśnie nasza "mała Ojczyzna", że to jest też możliwość służenia Polsce, do czego zobowiązaliśmy się, deklarując swoja gotowość wypełnienia pierwszego punktu naszego Prawa Harcerskiego.

OD codziennych spraw doszliśmy do zagadnień poważnych. I na tym ma polegać nasze życie, nasze harcerskie życie.

hm. Paweł Ambrożewicz



 Generuje GazEla