Moje harcerstwo wiejskie

OD kilkunastu lat w naszym Związku dyskutuje się o harcerstwie wiejskim. Podczas spotkań instruktorów i na łamach "Czuwaj" szuka się rozwiązań, które mogłyby wesprzeć często słabe metodycznie harcerskie drużyny wiejskie.

POWAŻNĄ barierą dla harcerek i harcerzy na wsi jest brak środków finansowych, dlatego też mało harcerzy wyjeżdża na biwaki i obozy.

PROWADZĄC drużynę w podrzeszowskiej wsi, realizowałem program wymiany z drużyną typowo wiejską. Nasza wieś (a co się z tym wiąże - drużyna) ma dobry dostęp do miejskiego życia, ponieważ graniczy z miastem. Na jednym z zimowisk hufca zaproponowano, abyśmy zaczęli współpracę z drużyną z odległej miejscowości. Rozpoczęliśmy realizację wspólnych zadań i często spotykaliśmy się z tą zaprzyjaźnioną drużyną. Dyrektorzy szkół, przy których pracują nasze drużyny, zawarli umowę. Wynikało z niej, że drużyna partnerska nocująca w szkole nie ponosiła żadnych opłat. Wspólnie pomagaliśmy sobie w obniżeniu kosztów, np. przez dostarczanie produktów żywnościowych. Ja wraz ze swoją drużyną, wyjeżdżając do naszych przyjaciół, mogłem poharcować po lesie, potropić zwierzęta. Drużyna przyjeżdżająca do nas mogła zwiedzać zabytki stolicy województwa. Harcerze z naszych drużyn wspólnie podnosili swoje umiejętności, zdobywali stopnie i sprawności, dobrze się przy tym bawiąc. Często organizowaliśmy wspólne zajęcia dla najmłodszych mieszkańców naszych miejscowości. My jako drużynowi wymienialiśmy się pomysłami i doświadczeniami w prowadzeniu drużyn. Pomiędzy naszymi harcerzami zawiązały się przyjaźnie i nieważna była odległość ok. 50 km, i tak często odwiedzali się oni w domach.

MUSZĘ wspomnieć o spędzaniu czasu wolnego przez harcerzy na wsi podczas wakacji i ferii. Coraz mniej harcerzy wyjeżdża na biwaki i obozy, wiąże się to z brakiem pieniędzy. Wakacje i ferie można także wykorzystać jako czas spotkań "drużyn partnerskich". Tanim kosztem nasi harcerze mogą przeżyć wspaniałe przygody.

MAM nadzieję, że po przeczytaniu mojego artykułu zaczną powstawać w naszym Związku "drużyny partnerskie". Trzeba pamiętać, że harcerstwo wiejskie jest szansą na rozwój naszej organizacji. Zachęcam do poszukiwania "drużyn partnerskich", z którymi będziecie mogli współdziałać.

HO Sławomir Wilk

Hufiec Ziemi Rzeszowskiej



 Generuje GazEla