Okładka

Słowo na NOWY ROK

Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku!

ZANIM zasiadłam do komputera by napisać słowo wstępne do tego numeru, zastanawiałam się, jak - w specjalny sposób - podkreślić, że ... idzie nowe.

KAŻDY z nowym rokiem wiąże jakieś nadzieje. Chodząc do szkoły, zwykle we wrześniu obiecywaliśmy sobie, że będziemy się systematycznie uczyć, że już nie zdarzy nam się czegoś zapomnieć, nie zrobić czegoś z lenistwa. Mówiliśmy sobie - teraz będzie inaczej. Również na Nowy Rok składaliśmy sobie obietnice - że zadbamy o swoją kondycję, będziemy pracować nad angielskim, wykształcimy zastępowych, przygotujemy fantastyczny obóz.

I zwykle podejmowaliśmy różne wysiłki. Niektóre były udane, o kilku postanowieniach przypominaliśmy sobie dopiero po roku. Czy warto więc składać takie obietnice? Warto. Bo za każdym razem określamy, co jest dla nas ważne, wyznaczamy kierunek naszej drogi przez życie.

JA z pewnością wykorzystam świąteczny czas na złożenie noworocznych postanowień. A ty, czy zdobędziesz się na ten wysiłek?

NA nadchodzący rok dedykuje ci ten wiersz:

Ty należysz do siebie.

Do ciebie należy twój czas.

Twoja energia należy do ciebie.

Ty dysponujesz swoimi zdolnościami.

Możesz je zatrzymać albo pozwolić, aby ci je zabrano.

Możesz je oddać albo pogrzebać je w sobie.

Możesz świadomie potraktować to, co posiadasz

albo możesz pozwolić, aby twoje życie przeleciało przez palce.

To woja decyzja.

Zamieszkaj we własnych czynach,

swoje codzienne małe obowiązki przeżywaj jako przygody, które wzruszają.

Zaistniej we własnych słowach albo ich nie wymawiaj, jeśli w nie nie wierzysz.

Ewa



 Generuje GazEla