PSYCHOLOG RADZI

PRZEMOC U DZIECI

Okres wczesnoszkolny to okres w życiu dziecka, kiedy relacje rówieśnicze stają się bardzo ważne. Dzieci odkrywają uroki współdziałania, uczą się dostosowywania swoich potrzeb do wymagań innych, wspólnie rozwiązują sytuacje konfliktowe. Z czasem zwiększa się zdolność do otwartego komunikowania się i przyjmowania informacji o emocjach, doświadczeniach i poglądach innych. Dzieci są w stanie dawać wsparcie, słuchać, wyrażać sympatię. Uczą się rozpoznawać i rozumieć przeżycia innych. Tak dzieje się, gdy dojrzewaniu tych umiejętności nie towarzyszyły poważne stresy, frustracje czy urazy.

CZĘSTO jednak wczesne niekorzystne doświadczenia blokują możliwość współpracy dziecka z rówieśnikami. Źródłem zaburzeń w tej sferze są na ogół relacje dziecka z rodzicami i starszym rodzeństwem. Wzory stereotypowych zachowań przenoszone są przez dziecko na relacje z kolegami. Głównym takim zachowaniem jest przemoc.

DLA wielu dzieci stykanie się z przemocą jest sytuacją codzienną. Wtedy często przemoc staje się dla nich dominującą formą aktywności. Dzieci biją się, kopią i przepychają, nie podejmując prób konstruktywnego rozwiązania trudnych sytuacji. Nie próbują negocjować - nie są zdolne do kompromisów. Toczą jedynie walkę o pierwszeństwo - muszą wygrać, być silni, odpychają słabszych, poniżają tych, którzy przegrali.

PRZEMOC nie musi jednak przybierać formy fizycznego znęcania się. Może również, zwłaszcza w starszym wieku, polegać na poniżaniu, zmuszaniu do ustępstw, grożeniu czy straszeniu.

ŹRÓDŁEM wszelkich agresywnych zachowań związanych z przemocą jest doznana uprzednio przemoc. Wywołuje ona w ofierze bardzo silny uraz. Uczucie bezsilności, towarzyszące takiej sytuacji, stanowi poważne zagrożenie poczucia własnej wartości, co z kolei powodować może wystąpienie gwałtownych reakcji obronnych u dziecka. Sposobem odzyskania zachwianego poczucia wartości własnej i siły może stać się przeniesienie się z pozycji ofiary na pozycję dręczyciela.

W wyniku doznania przemocy ulegają zmianie sądy poznawcze o sobie i ludziach. Dziecko odbiera innych jako potencjalne zagrożenie, przed którym należy się bronić, wypracowuje obronne wzorce zachowań, których celem jest uniknięcie poczucia bezsilności i poniżenia. Atak na potencjalnego wroga, a wrogiem może być każdy, daje poczucie bycia silnym. "Muszę okazać się najsilniejszy, bo inaczej okażę się słaby i zostanę skrzywdzony. Tylko silni są bezpieczni".

AGRESYWNE zachowania nie powodują jednak wzrostu poczucia bezpieczeństwa. Każde zwycięstwo niesie także możliwość porażki. W każdej chwili może pojawić się ktoś silniejszy. A ponadto wygrywanie z innymi tylko pozornie wyzwala z urazu poniżenia. Dziecko bowiem dalej tkwi w kręgu bezsilności. Zaś agresja oddziela je od innych, powiększając poczucie izolacji, samotności i zagubienia.

CZĘSTO z przemocą łączy się rywalizacja, gdy wygrywaniu w jakiejś konkurencji towarzyszy poniżanie przeciwników. Dzieci wyśmiewają, ośmieszają słabszych - wolniejszych, gorzej piszących, niżej ocenianych. Rywalizacja, często wzmacniana przez nauczyciela, powoduje, że dziecko nie jest w stanie cieszyć się z sukcesu, ponieważ ktoś inny jest lub może być lepszy. Dzieci w takich sytuacjach często koncentrują się na niedopuszczeniu do osiągnięcia sukcesów przez innych.

SYTUACJE opisane powyżej mogą występować także w gromadzie zuchowej. Szczególny nacisk trzeba wtedy położyć na budowanie pozytywnej atmosfery, wskazywanie u dziecka sukcesów nie wynikających z bycia lepszym od innych, ale od samego siebie. Ważne jest, aby drużynowy starał się zmienić postrzeganie siebie przez dziecko, starał się zmienić jego zachowania oraz dawał możliwość odreagowania emocjonalnego. Działanie drużynowego powinno być skierowane na kształtowanie u dzieci umiejętności interpersonalnych: uczenie się współdziałania, rozwiązywania konfliktów, negocjowania. Dzieci powinny nauczyć się słuchania siebie nawzajem, wymieniania pozytywnych informacji, dzielenia się swoimi doświadczeniami, sądami, planami - przecież takie możliwości dają ćwiczenia i Krąg Rady. Wreszcie w trakcie zabaw musimy dać zuchom możliwość wyrażania swoich emocji - pozwólmy dzieciom na śmiech, ożywione mówienie, krzyk, swobodę ruchową. Oczywiście nad tym wszystkim drużynowy musi mieć kontrolę - pomocne mu będzie Prawo Zucha, ale i mądrze wykorzystywana obrzędowość gromady.
Poniżej prezentuję kilka pomysłów, które pomogą w pracy z opisanymi wyżej problemami:

Rundki

DZIECI siadają w kole, a drużynowy podaje początek zdania, np.:

Najbardziej lubię w sobie...
Moją ulubioną zabawą jest...
Myślę, że moje imię znaczy...
Czuję się szczęśliwy, gdy...
Chciałbym być bardziej...
Najbardziej podoba mi się w moim przyjacielu to, że...
Współpraca i pomaganie innym jest ważne, bo...
Gdybym mógł nauczyć wszystkich ludzi na świecie jednej rzeczy, to byłoby to...
Jestem taki sam jak wszyscy, bo...
Każde dziecko po kolei dopowiada koniec zdania. Słuchanie go jest rzeczą bardzo ważną, więc nie wolno przerywać. Dziecko może zrezygnować ze swojej kolejki, ale wszyscy zostają na swoich miejscach aż do końca zabawy.

Książka


Dzieci zaczynają pisać książkę o sobie, z własnym portretem na okładce. W książce tej gromadzimy ich rysunki, prozę i wiersze. Dzieci wpisują uwagi o sobie, pytania ich dotyczące oraz odpowiedzi na te pytania. Można także założyć książkę dla całej gromady lub wykorzystać księgę gromady, gdzie każde dziecko będzie miało jedną lub dwie strony dla siebie. Pomogą w tym pytania zadawane zuchom, np. co mi się podobało?

Ja na ścianie


Dzieci dobierają się parami. Jedno dziecko kładzie się na dużym arkuszu papieru, a drugie obrysowuje jego kontury. Następuje zmiana i drugie dziecko jest obrysowywane na kolejnym arkuszu. Każde dziecko wpisuje na swoim arkuszu szczegóły dotyczące swojej osoby (imię, wzrost, wagę, czego najbardziej chciałoby się uczyć w szkole). Następnie przyczepiamy te arkusze na ścianie, jeden obok drugiego, niech każde dziecko dowie się czegoś o innych.

Koło


W zależności od liczebności gromady sklejamy ze sobą kilka rozłożonych arkuszy gazety. Jeżeli ćwiczenie to chcemy wykonać w kręgu, należy obciąć rogi, tak aby powstało wielkie koło. Następnie na środku tego koła kładziemy lekką piłeczkę pingpongową. Zaczyna drużynowa, która przesyła piłeczkę do wybranego zucha. Jeśli chce to wykonać prawidłowo, musi razem z nią współpracować cała gromada. Dlaczego? To bardzo proste! Wywołany zuch siedzi po drugiej stronie kręgu, aby piłeczka powędrowała do niego, gazetową płachtę musi podnieść nie tylko nadawca, ale wiele osób siedzących obok niego tak, aby powierzchnia położona została pod pewnym kątem. Piłeczka ma to zwykle do siebie, że lubi zmieniać kierunek swej wędrówki nawet przy najmniejszym wahaniu podłoża, co może spowodować zuch, który się zagapi. Emocje są zwykle ogromne, a papier ma ograniczoną wytrzymałość. To ćwiczenie uczy dzieci panowania nad własnymi reakcjami, pozwala dostrzec innych, a także ujawnia, jak ważna jest współpraca w grupie. Nie należy się zrażać pierwszymi niepowodzeniami, np. podarciem gazetowej płachty. Wręcz odwrotnie. Omówcie w Kręgu, co spowodowało, że gazeta się porwała, ale pamiętajcie, że nie należy szukać winnego, tylko omawiać przyczynę. Po kilku próbach będzie to wspaniałe ćwiczenie, które może być jednocześnie sposobem zabierania głosu.

Zabawa "to lubię"


Jest ona bardzo prosta, a przynosi wiele korzyści. Zuchy mają uczyć się publicznie wypowiadać, ale także poznawać się wzajemnie i akceptować odrębności, jakie występują w gromadzie. Powinny zrozumieć, że podejmując decyzję, np. jak pogodzić zwaśnionych kolegów, sposób musi być taki, aby nie urazić żadnej ze stron, muszą nauczyć się szukać kompromisów, rozpoczynając od dostrzegania różnic i podobieństw występujących wśród nich. Dzieci siadają w kręgu i drużynowa wyjaśnia, że zuch, który usłyszy zdanie o sobie, wstaje. Zdania mogą być rozmaite, np. lubię się często uśmiechać, bardzo lubię słodycze, lubię, gdy jest śnieg i mogę jeździć na nartach. Na początku propozycję zdań podaje prowadzący obrady, później może być to dowolny zuch. Można jeszcze wprowadzić element zabawy i prosić, aby dzieci lubiące coś wymieniły się miejscami. Warto pamiętać przy tej zabawie, że zaczynamy od zdań o treści zabawowej (neutralnej) emocjonalnie, a potem warto przejść do zdań o charakterze wychowawczym, np. ja lubię pomagać rodzicom w pracach domowych, lubię bawić się z młodszym rodzeństwem. Kolejnym krokiem jest opowiadanie o tym, czego się nie lubi. Trzeba unikać zdań, które mają podtekst osobisty. Jest to bardzo proste do wykonania, gdyż należy precyzyjnie określić reguły wypowiedzi, np. powiedz, czego lub jakiej czynności nie lubisz wykonywać. Oczywiście najprościej jest dać przykład.

Pan smutny i wesoły


Wbrew pozorom zabawa nie wymaga zbyt wiele pracy, a działanie, które towarzyszy jej przygotowaniom, pozwoli zuchom odkryć nie znane im umiejętności. Trzeba tylko przygotować jedną kartkę papieru i ołówek oraz kredki, najlepiej te ulubione przez dzieci. Następnie zuchy odrysowują swoje rączki. Mogą to zrobić samodzielnie lub pomagać sobie wzajemnie. Po odrysowaniu prawa rączka będzie panem wesołym, a lewa panem smutnym. Zdobnictwo pozostawiamy pomysłowości zuchów. Niech dorysują usta, oczy itp. Następnie siadamy w kręgu i drużynowy opowiada historię. Można wykorzystać gawędy o Prawie Zucha, pamiętając jednakże, aby zawiesić zakończenie. Wtedy zuchy mają powiedzieć, jaki pan opowiadałby tę historią. Bardzo szybko wykażą, że bohaterowi jest źle i smutno. Potem należy zastanowić się, co zrobić, aby pan smutny stał się panem wesołym. Narysowane portrety pozwolą dzieciom zamkniętym uzewnętrznić własne zdanie. Może się zdarzyć, że zuchy zareagują niezgodnie z twoimi oczekiwaniami, wtedy też należy dać się dzieciom wypowiedzieć i zastanowić nad uzasadnieniem swojego sądu. Zwykle pierwszy odruch jest wynikiem pewnych stereotypów myślenia i dobrze jest to zmieniać, ale pamiętajmy, że musimy to robić w sposób bardzo delikatny i umiejętny.

Wymyślony przyjaciel


Niech dzieci usiądą lub położą się z zamkniętymi oczami, w ciszy. Powiedz im, żeby wdychały głęboko powietrze, a potem wydychały powoli. Powtórz to dwukrotnie. Potem powiedz im, żeby wyobraziły sobie jakieś specjalne, ulubione miejsce, gdziekolwiek na ziemi (lub nawet w kosmosie). Powiedz im, że oto właśnie spacerują po tym miejscu, w wyobraźni, czując, słysząc i widząc wszystko, co się dookoła dzieje. Niech wyobrażą sobie budynek, do którego wchodzą, aby znaleźć specjalny pokój. Pokój ten ma na jednej ścianie drzwi przesuwane do góry. Drzwi te powoli się podnoszą, ukazując przyjaciela, którego dzieci przedtem nigdy jeszcze nie spotkały. Najpierw widać jego nogi, a na końcu twarz. Ten przyjaciel może być młody lub stary, to nie ma znaczenia. Ważne jest to, że jest on tam zawsze. Kiedykolwiek dzieci chciałyby z nim porozmawiać, czy kiedy czują się samotne, mogą go zawsze odwiedzić. Teraz trzeba zamknąć drzwi, opuścić budynek i wrócić do zuchówki.
Poproś dzieci, aby opowiedziały, co przeżywały.

Autoportrety


Drużynowa rozdaje dzieciom kartki i prosi je o narysowanie swoich portretów, a następnie o podpisanie gotowych portretów imieniem lub ulubionym przezwiskiem. Następnie wszyscy przypinają "wizytówki" do ubrania i siadają w kręgu. Następnie każde dziecko prezentuje swój portret oraz mówi, co najbardziej w nim lubi. Ćwiczenie kończy się urządzeniem galerii portretów.

Inny wariant

Zuchy nie podpisują swoich portretów, a po skończeniu rysowania urządzamy zgadywanie, kto jest na poszczególnych portretach. Dzieci kładą rysunki na podłodze, czystą stroną do góry, następnie każdy bierze jeden rysunek, a zuchy próbują odgadnąć, kogo przedstawia i mówią, po czym można rozpoznać osobę.

To ja!


Zuchy stają w rozsypce w sali. Drużynowa zaczyna opowiadać o dzieciach. Ten zuch, który uzna, że mowa jest o nim, głośno krzyczy "to ja" i siada. Może się zdarzyć, że dwoje lub troje dzieci krzyknie w tym samym momencie. Taką sytuację musisz przewidzieć wcześniej. Zanim rozpoczniesz swoją opowieść o cechach dzieci, podkreśl, że w ludziach występują podobieństwa i różnice. Każdy człowiek odbiera je inaczej. Dlatego opis naszej osoby i koleżanki może być prawie identyczny. Pamiętać należy, że w opowieści nie wolno wskazywać na ułomności lub na szczegóły ubrania. Pierwsze sprawi przykrość, drugie nie jest stałą cechą dziecka.

Zegar


Drużynowa czyta opis czynności, które lubią robić dzieci. Gdy któryś z zuchów (może być ich kilkoro) usłyszy zdanie o sobie, wstaje i, biegnąc wokół kręgu zgodnie ze wskazówkami zegara (kierunek), wymienia się miejscem. Dlaczego jest to możliwe? Dzieci miały takie samo zajęcie, które lubią.
Przykład charakterystyki: te dzieci lubią rysować i malować...

Przyjęcie


Zuchy wchodzą w rolę jednego ze swoich rodziców. Wyobrażają sobie, że znajdują się na przyjęciu. Chodzą po pokoju, rozmawiając z napotkanymi osobami o swoim "dziecku". Zuchy starają się rozmawiać z jak największą liczbą "rodziców". Po powrocie do kręgu zuchy kolejno kończą zdanie: "odkryłem, że...".

Dzień szkolny


Wspólnie sklejcie arkusze papieru pakowego, tak aby powstała duża płachta. Na powstałej płachcie dzieci rysują siebie i kolegów podczas wykonywania ulubionego zajęcia szkolnego (podczas muzyki, plastyki, na przerwie, na zajęciach gimnastycznych). Po skończonej pracy wieszamy rysunek na widocznym miejscu, a dzieci dzielą się wrażeniami z pracy nad projektem grupowym. Drużynowa powinna zadbać, aby nie zabrakło czasu na omówienie doświadczeń ze wspólnej pracy - w jaki sposób powstał wspólny rysunek: czy ktoś kierował pracą grupy, czy rysowali wspólnie, czy też tworzyli nie powiązane ze sobą fragmenty, czy w jakiś sposób umówili się, jak ma wyglądać rysunek...

Przyjaciele


Drużynowa rozmawia z zuchami o tych osobach, które są im tak bliskie, że mogą ich nazwać swoimi przyjaciółmi. Co to znaczy być czyimś przyjacielem? Kto może być przyjacielem? Co się robi razem z przyjacielem (wspólne wyprawy, tajemnice, zabawy, dawanie prezentów, wspólne radości i zmartwienia). Co robią, aby ich przyjaciele byli szczęśliwi? Czy pamiętają jakiś film o przyjaciołach i opowiedzą o nim? Dzieci rysują swoich byłych i obecnych przyjaciół, a następnie wieszają portrety w galerii przyjaciół.

Normy i reguły


Drużynowa rozmawia z dziećmi o tym, co by było, gdyby wcześniej nie ustalono planu lekcji (dzieci i nauczyciele przychodziliby do szkoły o różnych godzinach, nie byłoby wolnej sali, nauczyciele byliby zajęci itp.). Dlatego potrzebna jest umowa i respektowanie jej przez nauczycieli i uczniów. Następnie szukają wspólnie znanych dzieciom przykładów sytuacji, gdzie potrzebne są różne reguły, które organizują i ułatwiają życie ludziom, zapobiegając chaosowi. Następnie spisują listę reguł obowiązujących w klasie, posługując się zdarzeniami, które przeszkadzają im w nauce i zabawie, np. rozmowy w czasie lekcji są podstawą do sformułowania reguły, że dzieci powinny pracować w ciszy, aby móc usłyszeć polecenia nauczycielki.



 Generuje GazEla